Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Wymarzone miejsce na wakacje z duchami

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Polskim szlakiem

Fot. Agnieszka Jaskulska
Fot. Agnieszka Jaskulska
Średniowieczna warownia, malowniczo położona na brzegu Jeziora Czorsztyńskiego. Świetnie zachowany okazały zamek w Niedzicy stoi na stromej skale o wysokości 566 m npm. Kiedyś nazywany Dunajcem - od rzeki płynącej u podnóża, oddzielającej tereny państwa węgierskiego od polskiego. Zamek powstał najprawdopodobniej pod koniec XIII w., jednak pierwsza wzmianka o nim pojawia się w dokumentach pisanych w roku 1325. Został wzniesiony przez pochodzącego z Węgier Rykolfa Berzeviczego.

 

 

Kogut

 

 

 

niedzica1
niedzica1
Pierwszy znany właściciel zamku pochodził z rodu Berzeviczych i nosił przydomek Kokosz (z łaciny 'kogut'), co świadczyło o jego gwałtownym charakterze. Podobno w razie konfliktów posuwał się do ostatecznych rozwiązań, nic też dziwnego, że, zgodnie z duchem czasów w których żył, ufundował – w ramach pokuty – kilka klasztorów. Był wnukiem comesa spiskiego Rudygera z Tyrolu, który w1209 r. lokował Niedzicę za nadaniem króla Węgier Andrzeja II. W XIV w. król węgierski Karol Robert dokonał konfiskaty dóbr Berzeviczych na Spiszu i przekazał je Wilhelmowi Drugethowi. Jemu przypisuje się budowę murowanej warowni złożonej z wieży mieszkalnej, otoczonej murem obronnym. Dzisiejszy zamek górny posiada jeszcze sporo partii z tamtego okresu. W 1347 r. właścicielami został ponownie ród Berzeviczych, ale z innej linii. Zbudowali kaplicę, salę rycerską, studnię. Zamek w Niedzicy pozostawał w ręku rodziny Berzeviczych przez jakieś 150 lat, a następnie stał się własnością comesa spiskiego Emeryka z rodu Zapolya.

Łaski

Pierwszy i jedyny polski właściciel niedzickiego zamku Hieronim Łaski herbu Korab był jedną z najbarwniejszych postaci swoich czasów. Był zręcznym dyplomatą, biegle władał włoskim, francuskim, łaciną i niemieckim. Pełnił funkcję krajczego koronnego oraz wojewody sieradzkiego, od 1520 r. był polskim posłem na dworach króla francuskiego Franciszka I i cesarza Karola V. Miał opinię warchoła i awanturnika, ale to właśnie on - jako jedyny Polak - korespondował z czołowym humanistą Renesansu, Erazmem z Rotterdamu.

Zamiłowanie do rozrzutnego trybu życia doprowadziło do tego, iż mimo ogromnego posagu żony w kilka lat po ślubie groziła mu ruina majątkowa. Żądny władzy i zaślepiony dumą, podejrzewał, iż król Zygmunt Stary, mimo powierzania mu zaszczytnych poselstw, nie docenia należycie jego zasług, zaczął więc rozglądać się za innym protektorem. Kiedy na Węgrzech, po bitwie pod Mohaczem, rozpoczęła się walka między Zapolyą a Ferdynandem, Hieronim ofiarował swe usługi królowi Janowi Zapolyi. Wielokrotnie podróżował z misją dyplomatyczną do Turcji, za co został doceniony: otrzymał od króla Węgier dobra na Spiszu, w tym Kieżmark i Niedzicę, a także stanowisko wojewody siedmiogrodzkiego. Ambitny magnat stworzył na Spiszu własne państwo. Z Turcji do Polski wrócił odziany w tureckie stroje, co zapoczątkowało nową modę w kraju. Wskutek intryg znowu zmienił protektora, ofiarowując swe usługi Habsburgom. Po niewyjaśnionej śmierci Hieronima (mówiono, że został otruty) właścicielem warowni został Olbracht Łaski, postać równie barwna jak ojciec. W sumie za czasów Łaskich, Dunajec był dziewięć razy przejmowany siłą lub zastawiany. Znany z hulaszczego trybu życia Olbracht Łaski zamek najpierw zastawił, a później sprzedał Jerzemu Horvathowi z Palocsy, który go przebudował, przekształcając w okazałą renesansową rezydencję (w znacznej części zachowana do dziś). Zakończenie prac upamiętniono tablicą nad portalem wejściowym z datą 1601.

Madziarzy

iedzica4
iedzica4
Niedzicki zamek stanowił węgierską strażnicę na granicy z Polską. Po śmierci Jana z Berzeviczych w 1470 r. zamek przeszedł w posiadanie Emeryka Zapolyi, żupana spiskiego. Zapolya należał do najbardziej oddanych zwolenników domu Hunyadych- od wczesnej młodości służył Janowi Hunyady. Kiedy zaś syn Hunyadyego, Maciej Korwin, został królem Węgier (1458-1490), mianował Emeryka żupanem spiskim i w ten sposób Zapolya objął zamek. Potem następuje krótka przerwa w węgierskich rządach (60 lat panowania Łaskich), wreszcie znany ze złego prowadzenia się Olbracht Łaski sprzedaje zamek Jerzemu Horvathowi, któremu zawdzięczamy renesansową  postać warowni. Kolejnymi właścicielami zamku byli więc Horwathowie (którzy rozbudowali zamek i nadali mu kształt zbliżony do dzisiejszego), włoska rodzina baronów Giovanellich (inaczej: Joanelli; zwolennicy kontrreformacji, zgodnie z zainteresowaniami przebudowali wyłącznie kaplicę) i w końcu XVIII w. powrócił (po raz czwarty!) do Horwathów. Zamek miał też kilka epizodów rozbójniczych; w XVI w. grasowali tu raubritterzy (rycerze-rabusie). Po tylu burzliwych przejściach zamek był dosyć zaniedbany, toteż Horvathowie nie zamieszkali w nim, lecz w swojej posiadłości w Palocsy. Dopiero w 1817 r., gdy majątek w Palocsy spłonął, Andrzej Horvath przeniósł się tutaj. Baron Andrzej Horvath był typem dawnego feudała o wielkopańskiej fantazji i takichż dziwactwach. Barwna postać Palocsaya – tak powszechnie nazywano barona - była charakterystyczna dla panujących wtedy na Węgrzech stosunków społecznych.

Ostatnimi Węgrami na Niedzicy był ród Salamonów, który przejął zamek w 1858 r. Po ustaleniu nowych granic państwowych w 1920 r. Niedzica znalazła się w granicach Polski, ale właściciele pozostali ci sami. Co ciekawe, pańszczyznę (w szczątkowej formie) zachowano w dobrach zamkowych aż do 1931 r. (najdłużej w Europie!), mimo iż na Węgrzech została zniesiona w 1848 r. W 1945 r. do Niedzicy przybył Geza Salamon, by ratować rodzinny majątek, ale przed nim dotarła tu armia radziecka. Przy udziale okolicznej ludności całe wyposażenie zostało rozkradzione lub zdewastowane. Spalono archiwum, bibliotekę i obrazy. Po wojnie zamek został znacjonalizowany, odrestaurowany i zamieniony w muzeum.

Inkowie

niedzica8
niedzica8
Nieodgadnioną kartą w historii zamku jest odnalezione... inkaskie pismo węzełkowe, zawierające ponoć informacje o ukrytym skarbie. Jest to (z uwagi na następstwa) niesamowita historia. Jeden z Berzeviczich, Sebastian, emigrował w XVIII wieku do... Peru i ożenił się z inkaską księżniczką. Mieli córkę Uminę, która została żoną bratanka Tupaca Amaru II, przywódcy indiańskiego powstania. Kiedy zaczęły się prześladowania rodu Tupaca przez Hiszpanów, uciekli do Wenecji. Mąż Uminy został zasztyletowany przez Hiszpanów. Sebastian wraz z córką i wnukiem schronił się na zamku w Niedzicy, ale Umina także zostaje zamordowana. Sebastian sprowadza więc radę emisariuszy Inków, którzy spisują akt adopcji - Testament Inków. Odtąd dziecko zamieszkuje na Morawach w rodzinie Beneszów. Potomek Berzeviczych, Andrzej Benesz, dotarł do wspomnianego testamentu i postanowił rozwikłać zagadkę. W 1946 r. przeszukał zamek w Niedzicy i dokonał nie lada odkrycia! Zgodnie z zapisem w testamencie, we wskazanym miejscu, znalazł w ołowianej rurce kolorowe sznurki z supełkami, zdobione złotymi blaszkami. Kipu, czyli pismo węzełkowe - to nie rozszyfrowany do dziś inkaski sposób kodowania informacji. Niedługo potem w Dunajcu utopił się kustosz zamku, a i sam Benesz zginął w wypadku samochodowym. Mówi się o klątwie inkaskich kapłanów (targnięcie się na kipu i skarb bez zgody rady emisariuszy Inków). Najwyraźniej, dziedzictwo to przynosi nieszczęście.

Współcześnie

niedzica20
niedzica20
Otoczenia zamku znacznie się zmieniło w latach 80. XX w., gdy ukończono budowę zapory na Dunajcu. Zamek użyczył plenerów serialowi "Janosik" oraz "Wakacjom z duchami".
Zwiedzanie zamku - tylko w grupach z przewodnikiem. Można też odbyć rejs statkiem "Biała Dama" od zamku Niedzica do leżących na przeciwległym brzegu ruin zamku w Czorsztynie. Zamek zachował się prawie w całości. Najwyższa, a zarazem najstarsza część zbudowana z kamienia wapiennego, z wysoką kwadratowa wieżą to zamek górny. Składa się on, oprócz wieży, z kaplicy (widać resztki polichromii), niewielkiej części mieszkalnej i małego dziedzińca z bardzo głęboką studnią. Wg legendy wykopali ją jeńcy tatarscy. Pod zamkiem górnym znajdowało się więzienie, w którym podobno więziony był Janosik; jeszcze dziś można zobaczyć dyby. Z tarasów rozciąga wspaniały widok na okolicę: Pieniny, zaporę, zamek czorsztyński, a nawet Tatry.

Tekst i zdjęcia Agnieszka Jaskulska

Jesteś tutaj: Podróże Podróże Wymarzone miejsce na wakacje z duchami