Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Przetrwał Potop, niszczyli go swoi

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

Polskim szlakiem

Fot. Agnieszka JaskulskaZałożył miasto Tarnów, ale jego rodowym gniazdem był Melsztyn. Kasztelan krakowski Spycimir herbu Leliwa, znany później jako Spytko z Melsztyna, wybudował zamek na urwistym wzgórzu nad Dunajcem w latach 1340-1354. Losy rycerskiego zamku są ściśle związane z dziejami rodu Leliwitów.

 Skromny szlachcic karierę zawdzięczał w dużej mierze wierności Władysławowi Łokietkowi, zaś za czasów Kazimierza Wielkiego jego wpływy wzrosły – stał się zaufanym doradcą króla. Rozbudowa warowni nastąpiła pod koniec XIV wieku. Gotycki zamek nie był – jak teraz - osamotnioną warownią na odludziu. Obok była wieś. Zamek, a następnie wieś, otrzymały pochodzącą z języka niemieckiego nazwę Muehl Stein, oznaczającą dokładnie kamień młyński. Wzięła się ona ponoć od młynów wodnych ustawionych na rzekach Wielenia i Dunajec. Spycimir kolonizował dobra leżące w dolinie Dunajca; wycinał lasy, zakładał wsie, stawy i młyny, osuszał bagna. Założył miasto Tarnów.

Rozpoczął również budowę zamku w Melsztynie, który miał być siedzibą rodu Melsztyńskich, bowiem potomkowie Spycymira obrali nazwisko od swej siedziby. Warownia stanowiła małe, ale dobrze ufortyfikowane gniazdo. Wraz ze wzrostem znaczenia Leliwitów rozpoczęto prace nad rozbudową rodowej siedziby. Na zachodniej krawędzi wzgórza wzniesiona została wysoka pięciokondygnacyjna wieża na planie prostokąta. Pierwszy pewny dokument dotyczący zamku w Melsztynie datowany jest na 26 lipca 1364 r. i dotyczy aktu erekcyjnego kaplicy zamkowej przez biskupa krakowskiego Bodzentę.

Ruiny zamku wzniesionego z miejscowego piaskowca oraz cegły usytuowane są poniżej szczytu wzgórza (319,2 m npm). Najlepiej prezentującą się budowlą jest donżon. Pozostały po nim dwie niemalże pierwotnej wysokości ściany (mierzące ok. 18m) wraz z gotycką futryną okienną. W centralnej części zamku znajdują się fragmenty renesansowego muru z otworami strzelniczymi oraz ciągle poszerzające się zapadlisko po cysternie zamkowej, które ujawnia skomplikowany system doprowadzający wodę. Dziedziniec był utwardzony rzecznymi otoczakami. Całość otaczał dobrze zachowany do dziś mur obwodowy, zbudowany z łamanego kamienia i cegły.

Jak to często bywa, syn Spytka nie był tak wybitną postacią, ale za to wnuk, Spytko II – owszem. Nie tylko walczył u boku Władysława Jagiełły, odbierając dotąd niezdobytą warownię w Olsztynie zdradzieckiemu Władysławowi Opolczykowi, ale odegrał kluczową rolę w połączeniu Polski z Litwą za sprawą unii personalnej, zawartej w 1385 r. w Krewie, sfinalizowanej w Krakowie chrztem i ślubem Jagiełły z Jadwigą Andegaweńską (matką chrzestną Jagiełły została Jadwiga Melsztyńska-Pilecka. Nieco później jej córka, Elżbieta Granowska, została trzecią żoną Jagiełły!). Poniósł bohaterską śmierć w bitwie z Tatarami pod Workslą, odrzucając propozycję nietykalności (mimo iż miał przewidzieć wynik bitwy i własną śmierć), którą gwarantował mu chan tatarski. Śmiercią Spytka Leliwity zakończyła się świetność rodu Melsztyńskich, który powoli zaczął podupadać. Pozostała legenda o wracającym po latach do domu zaginionym rycerzu. Inna mówi o wielkich skarbach Melsztyńskich, ukrytych w zamkowych lochach. Jednak poszukiwacze odnaleźli tylko rozpadającą się ze starości beczkę wypełnioną winem.

Około 1461 r. nastąpiła rozbudowa systemu obronnego zamku, umożliwiająca wykorzystanie broni palnej. Umocniono również bramę główną. Wjazd do zamku zabezpieczony był dodatkowo mostem zwodzonym przerzuconym nad fosą. Te inwestycje Melsztyńskich należy łączyć z ich udziałem w ruchu husyckim i przejściem do opozycji w stosunku do dworu królewskiego, co wiąże się z niechętną postawą wobec wszechmocnego kardynała Zbigniewa Oleśnickiego. Syn Spytka II, również Spytek, sympatyzował z ruchem husyckim,  a nawet stanął na czele zawiązanej w 1439 r. konfederacji wymierzonej przeciw Oleśnickiemu. Do decydującej rozprawy między stronnictwami doszło w tym samym roku pod Grotnikami; bitwa zakończyła się totalną klęską wojsk konfederatów i śmiercią ich przywódcy Spytka.

Jego synowie, oddani na wychowanie pod kuratelą kardynała Oleśnickiego, mieli już zupełnie inne poglądy; starannie wykształceni, lubili otaczać się uczonymi ludźmi, w zamkowych murach gościł więc Jan Długosz, a nadwornym lekarzem był Maciej z Miechowa. Na zamku znajdowała się spora biblioteka, powstawały utwory literackie, a Melsztyn pretendował do roli centrum kulturalnego. Jednak wychowanie w ortodoksyjnym otoczeniu Zbigniewa Oleśnickiego spowodowało, że na zamku panowała religijna atmosfera, posunięta wręcz do bigoterii. Nic więc dziwnego, że bracia, opętani ideą pielgrzymki do grobu Chrystusowego, wyprzedali w 1511 r. większość dóbr ziemskich wraz z Melsztynem, co by nawet do głowy nie przyszło ich zmarłemu ojcu. O ostatnim z Leliwitów wiemy tylko tyle, że... ukradł srebrny kubek. Nierycerski, zaiste, koniec rycerskiego rodu!

mel03Nowy właściciel, kasztelan wojnicki Mikołaj Jordan z Zakliczyna, zainicjował przebudowę zamku na rezydencję magnacką w stylu renesansowym, zatrudniając w tym celu włoskiego architekta Bartłomieja Ridolfiego. Mimo zmiany właścicieli, zamek dotrwał prawie do końca XVIII wieku w niezmienionym stanie. Od roku 1601 władali nim Tarłowie, od 1744 r. zaś Lanckorońscy. Warownia oparła się nawet atakom Szwedów w XVII wieku, którzy zniszczyli większość polskich zamków.

Tragiczny dla Melsztyna okazał się rok 1770, kiedy to najpierw został zajęty i obrabowany przez konfederatów barskich, a następnie zdobyty i spalony przez wojska rosyjskie. Od tego momentu zamek znalazł się w takiej ruinie, że po obfitych ulewach 1846 r. zawaliła się jedna ze ścian baszty. Pod okiem ostatnich właścicieli – Lanckorońskich - warownię poddano rozbiórce na materiał budowlany, z którego wzniesiono kościół w sąsiedniej wsi. W połowie XIX w. władze austriackie zakazały rozbiórki murów, a pod koniec tegoż wieku na koszt Karola Lanckorońskiego próbowano ratować ruiny. Zabezpieczono mury, wybudowano nawet niewielkie drewniane schronisko dla turystów, jednak zostało ono zniszczone podczas I wojny światowej. Na południowym stoku góry zamkowej mieściła się niewielka winnica założona przez Lanckorońskich.

Po II wojnie światowej zarośnięte grodzisko pozostawało bez opieki, a oficjalnym właścicielem było Nadleśnictwo w Brzesku. Po długich zabiegach ruiny przejmują w 2005 r. władze Zakliczyna z planami konserwacji i badań archeologicznych. Niestety, ruinom grozi katastrofa – po tegorocznych deszczach zaczęła osuwać się ziemia, nie wiadomo więc, kiedy ruszą jakiekolwiek prace zabezpieczające. Do ciekawostek należy fakt, iż u podnóża zamkowej góry zamieszkali dwaj...  pustelnicy. Ich malutkie chatki na skraju lasu można dostrzec z drogi.

Położenie i dojazd:

Zamek leży przy głównej drodze krajowej nr 980, 23 km na południe od Tarnowa. Wieża widoczna z daleka. U podnóża znajduje się restauracja z parkingiem, gdzie można zostawić samochód. Na zamek wstęp wolny.

Tekst i zdjęcia Agnieszka Jaskulska

 

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Podróże Podróże Przetrwał Potop, niszczyli go swoi