Polskim szlakiem
Zielone miejsce na mapie Polski. Znane i cenione od lat uzdrowisko. Doskonały punkt wypadowy do pieszych wędrówek po Pieninach. Szczawnica.
Górale nazywali wody o kwaśnym odczynie szczawami. Pierwsza wzmianka o osadzie, zwanej Szczawnicą, pochodzi z 1413 r., czyli z czasów króla Władysława Jagiełły. Szczawnica leży w dolinie potoku Grajcarek, między Pieninami a Beskidem Sądeckim z pasmem Radziejowej. Do końca XVIII wieku Szczawnica była częścią Starostwa Czorsztyńskiego. Jako uzdrowisko znana jest od ponad 200 lat, czyli tyle, ile liczy sobie polska balneologia. Szczawnicka specjalność to leczenie chorób układu oddechowego i przewodu pokarmowego - ze względu na występowanie szczaw alkalicznych słonych oraz korzystnych warunków klimatycznych.
Fantastyczny wprost rozwój Szczawnicy jako uzdrowiska przypada na połowę XIX wieku, kiedy to właścicielem uzdrowiska został Józef Szalay. Przyjechał do Szczawnicy w 1839 r. Rodzina pochodziła z Węgier. Był właściwym twórcą uzdrowiska - prawie 40 lat pracowitego życia poświęcił Szczawnicy. Zbudował pierwsze łazienki, wystawił nowe budynki zdrojowe i pensjonaty, dał oprawę architektoniczną odkrytym źródłom: Magdaleny, Walerii, Jana, Szymona, Heleny i Anieli. Rozszerzył i unowocześnił Park Zdrojowy, wybudował kaplicę zdrojową. Rozumiał znaczenie turystyki, promował uzdrowisko, zapraszając elitę towarzyską i organizując pierwsze spływy Dunajcem. Jego pomysłem są – tak charakterystyczne dla Szczawnicy – godła rodowe na domach. Zapraszał do Szczawnicy wybitnych ludzi epoki, między innymi zaprzyjaźnionego z nim balneologa Józefa Dietla. Przed śmiercią w 1876 r. zapisał Zakład Zdrojowy Akademii Umiejętności w Krakowie. Ta zaś w latach 1880-1884 buduje Dworek Gościnny, porządkuje Park, kończy rozpoczętą przez Szalaya budowę drogi do Czerwonego Klasztoru. Dalsze trudności finansowe i organizacyjne zmuszają Akademię do sprzedaży Szczawnicy. W 1909 r. uzdrowisko przechodzi w godne ręce: kupuje je Adam Stadnicki. Nowy właściciel remontuje domy zdrojowe, ujmuje nowe źródła, poszerza Park Górny o teren Połonin. W latach 1933-36 wybudowano nowoczesne inhalatorium, w 1935 r. zaczęto elektryfikację, a w 1937 roku kanalizację Szczawnicy. Dalsze plany gospodarza przerwała II wojna światowa. A po wojnie uzdrowisko znacjonalizowano, wybudowano nowe sanatoria i Zakład Przyrodoleczniczy. W 1962 r. Szczawnica otrzymała prawa miejskie. W latach 1973-1982 połączona z Krościenkiem, nosiła nazwę Szczawnica-Krościenko.
Udajmy się na spacer w najbardziej charakterystyczne miejsca Szczawnicy.
Plac Dietla
Słoneczny pl. Józefa Dietla kończy ul. Zdrojową. Zabudowa to XIX-wieczna architektura uzdrowiskowa. Zwany był "rynkiem" - rano odbywały się tu targi, wieczorami - zabawy i rauty przy lampionach. U wejścia na plac Dietla znajduje się budynek "Stara Kancelaria" wybudowany w latach 1864-65. Miejsce pierwszego domu zdrojowego zajęła w 1864 willa "Pałac"z piękną wieżą zegarową, wzniesiona przez Szalaya jako komfortowy pensjonat. Do 1939 r. pełnił rolę hotelu, a następnie restauracji (słynna z dancingów "Zdrojowa"). Od 1971 r. mieści się w nim muzeum regionalne. Obecnie powstaje muzeum uzdrowiskowe, którego fundatorem jest Andrzej Mańkowski – wnuk Adama hr. Stadnickiego, ostatniego właściciela zdroju. Willa "Szwajcarka Górna" powstała w 1852 r. Znana jest z pobytu poety Kazimierza Przerwy-Tetmajera. Można podziwiać także dom "Pod Bogarodzicą" wybudowany w 1853 r. przez Szalaya, wille "Holenderka" (1855 r.) i "Dom nad Zdrojami", pijalnie "Józefina" i "Stefan", kawiarnię "Haneczka", której prawą część tworzy stary domek "Szwajcarka". Uwagę zwraca również pomnik - popiersie twórcy uzdrowiska Józefa Szalaya. Wśród zieleni stoi obelisk upamiętniający Dietla, odsłonięty w r. 1865 (na uroczystość wielu gości przybyło w kontuszach i przy szablach, sam Szalay zaś w stroju węgierskim).
Park Górny
Do Placu Dietla przylega Park Górny im. hrabiego Adama Stadnickiego (pow. 10 ha) założony przez Jana Kutscherę, a następnie rozszerzony i urządzony przez Szalaya. Z roku na rok powiększano parkowy teren, dokupując od górali graniczne parcele. Szalay sprowadzał do parku rzadkie okazy drzew, by w ten sposób nadrobić brak lasu w najbliższym otoczeniu zakładu. Udało się to znakomicie: park jest uroczym miejscem. Lasek modrzewiowy (zasadzony ok. 1911 r.) powstał z nasion sprowadzonych z... Tokio. Dzisiaj blisko dwie trzecie obszaru Szczawnicy stanowią lasy, co ma ogromny wpływ na jej, błogosławiony dla zdrowia, klimat. Na skraju Parku znajduje się neogotycka kaplica zdrojowa pod wezwaniem Matki Boskiej Królowej Nieba, zaprojektowana przez J. Szalaya. Obok kaplicy rośnie wiekowy modrzew - pomnik przyrody. Naprzeciw - muszla koncertowa z 1950 r.
Park Dolny
Urządzony głównie przez Władysława Dąmbskiego w latach 1861-68. Patrząc na stare drzewa aż wierzyć się nie chce, że wtedy było tu pastwisko. W 1860 r. powstał tzw. dolny zakład zdrojowy. Altana zdroju "Wanda"pochodzi z ok. 1910 r. Powyżej niej murowana kaplica, która powstała jako pijalnia. Był przy niej dzwonek, którym goście wzywali... podawajkę. Nazywano tak dziewczynę, noszącą wodę ze źródła"Wandy". W odrestaurowanym drewnianym domku przy ulicy mieści się obecnie dom kultury. Podobne przeznaczenie miał i na początku (1861 r.).
Palenica
Jedna z największych atrakcji Szczawnicy: czteroosobowa kolejka krzesełkowa na Palenicę, usytuowana w samym centrum miasta. Przy dolnej stacji - parking. Po kilku minutach jazdy można znaleźć się na szczycie (722 m n. p. m.), skąd rozpościerają się najpiękniejsze widoki na Pieniny z Trzema Koronami i Sokolicą, i samą Szczawnicę, a przy dobrej pogodzie widać Tatry. Doskonały punkt wypadowy dla wędrowców. Na sąsiedniej Szafranówce atrakcja dla dorosłych i dzieci: 700-metrowa rynna grawitacyjna.
Przełom Dunajca
Największa osobliwość Pienin, fenomen krajobrazowy i przyrodniczy na skalę europejską. Głęboko wciśnięty między wapienne skały Dunajec tworzy między Sromowcami a Szczawnicą liczne pętle między pięćsetmetrowymi skałami. Niezwykłą atrakcją jest spływ Dunajcem na tratwach. Długość spływu wynosi około 18 km, a czas jego trwania (w zależności od stanu wody), waha się od 2 do 2,5 godziny i kończy się w Szczawnicy na przystani flisackiej. Może być także przedłużony do Krościenka. Sezon flisacki trwa od kwietnia do października. Flisacy pływają codziennie z wyjątkiem święta Bożego Ciała i pierwszego dnia świąt Wielkanocnych. Spływ rozpoczyna się na przystani flisackiej w Sromowcach-Kątach, gdzie znajdują się parking oraz kasy biletowe. Rzeka tworzy siedem zakrętów, płynąc pomiędzy ścianami skalnymi. Trudno przewidzieć, w którą stronę Dunajec skręci; często flisacy dają takie zagadki turystom. Sami chętnie opowiadają o wyczynach Janosika. Legenda głosi, że w miejscu, zwanym Zbójnickim Skokiem, zbójnik Janosik przeskoczył Dunajec, uciekając przed węgierskimi żandarmami. Flisacy pokazują na skale odciski kierpców Janosika. W tym miejscu jest głęboko na 12 m i tyleż szeroko.
Pieniny
Szczawnica leży w bezpośrednim sąsiedztwie Pienińskiego Parku Narodowego (utworzony w 1932 r.). Szlaki turystyczne prowadzą do rezerwatów przyrody: Wąwózu Homole, Białej Wody, Wysokich Skałek oraz szczytów Pienin. Trasy dostosowane są do możliwości przeciętnego turysty.
Homole - wąwóz w Małych Pieninach. Będący rezerwatem wąwóz wcina się w stoki Wysokich Skałek długim na prawie kilometr kanionem o białych ścianach z wapienia, wysokich na 120 m. Wąskim dnem spływa potok Kamionka, tworzący malownicze kaskady. Uwaga: w sezonie letnim tłumy!
Trzy Korony (982 m) - najwyższy i najbardziej efektowny szczyt Pienin właściwych. Tworzy go pięć wapiennych turni. Najwyższa z nich to Okrąglica, opadająca w dolinę Dunajca ponad 500-metrowym urwiskiem. Widokowy taras Okrąglicy mieści zaledwie 15 osób, zdarzają się długie kolejki, więc czas podziwiania rewelacyjnej panoramy jest ograniczony. Widziane od strony Sromowiec lub Czerwonego Klasztoru turnie układają się w charakterystyczny kształt kamiennej korony. Stąd też górę nazwano po łacinie Mons Coronae - Góra Korona. Zapewne dopiero w połowie XIX stulecia nazwa przybrała dzisiejszą formę - Trzy Korony.
W Szczawnicy rozpoczyna się Stara Droga Pienińska – szlak pieszo-rowerowy, biegnący wzdłuż Dunajca, kończący się w słowackim Czerwonym Klasztorze. Tras rowerowych jest sporo, nie tylko Starą Drogą Pienińską, ale choćby w stronę Beskidu Sądeckiego; na Bereśnik (gdzie czeka na nas malutkie, ale klimatyczne schronisko), Prehybę (większe schronisko, słynące ze świetnych pierogów) czy na Obidzę. Nie sposób pominąć w wędrówkach Górę Jarmuta, na której wg podań znajdować się miała pogańska świątynia.
W Jaworkach, kilka kilometrów od centrum Szczawnicy, znajduje się mekka artystów - "Muzyczna Owczarnia". Odbywają się tam koncerty, a oryginalne wnętrza i niepowtarzalny klimat gromadzą w każdy weekend koneserów wszelkiej dobrej muzyki.
Uzdrowisko Szczawnica zaś wróciło w 2005 r. do przedwojennych właścicieli - rodziny Stadnickich.
Tekst i zdjęcia Agnieszka Jaskulska












