Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

O bardzie Polesia

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 


Halina Krajewska, Iława

18-77-1
18-77-1
Jan K. Wójcik jest moim starszym kolegą z gimnazjum w Prużanie. Przez przyjaciół jest nazywany „Bardem Polesia", urodził się w Rostowie n/Donem. Lata chłopięce i młodość spędził z rodzicami i siostrą na Polesiu. Po zdaniu matury w 1932 r. w gimnazjum im. A. Mickiewicza w Prużanie wstąpił do Szkoły Podchorążych Rezerwy Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim. W 1939 r. brał udział w kampanii wrześniowej, a następnie od 14 września do kapitulacji Warszawy - w jej obronie. Lata niewoli spędził w oflagach. Po wyzwoleniu wyjechał do Brazylii do Porto Alegre, a następnie do Stanуw Zjednoczonych. W Brazylii jak i w Stanach Zjednoczonych uczestniczył aktywnie w działalności środowisk polonijnych. Odznaczony wieloma medalami zarówno za udział w kampanii wrześniowej, jak i w pracy na rzecz Polonii.

Dorobkiem jego twórczości literackiej są dwie powieści: „Balcerowi następcy" i „Nad pięcioma rzekami", oraz dziesiątki wierszy refleksyjnych, nostalgicznych.

Mimo sędziwego wieku utrzymuje żywe kontakty z przyjaciółmi, którzy jak i on chadzali niegdyś ulicami Prużany, Berezy, Szereszewa...

Do Srebrnego Globu

Czekałem miesiącu na ciebie

aż wrócisz tu w pełni po nowiu.

Mam prośbę, wędrowcze po niebie,

a o co chcę prosić - opowiem.

 

Gdy znajdziesz w ciemnościach tę ziemię,

com musiał opuścić przed laty,

a ona, jak dawniej tam drzemie,

to zajrzy do którejś bądź chaty

 

i pozdrów śpiącego człowieka Polaka, czy „tutejszego"

i powiedz, że ja tu wciąż czekam

na powrót w mych snach, tam do niego.

 

I spójrz na wiatraki na Chwatce,

na kościół w Prużanie, znów nowy

i mrugnij do dzieci, w gromadce

idących co ranka do szkoły.

 

A w Sielcu - alei lipowej

podszepnij, że o niej pamiętam

i cieniom Rewiatycz opowiedz,

że wierzę, iż w baśń są zaklęte.

 

Szereszów też pozdrów ode mnie

Berezę i Przedzielsk, Rudniki,

bo choć marzyć o nich daremnie,

to wizja ich we mnie nie zniknie.

 

I spójrz, czy tam gdzieś nie przebłyska

ślad mej stopy małej, chłopięcej

na łące, lub grzęskim bagnisku.

To wszystko. Nie proszę o więcej.

 Jan Wójcik

Jesteś tutaj: Podróże Podróże O bardzie Polesia