Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Sewilskie impresje wielkopostne

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 

Ryszarda L. PelcKorespondencja Ryszardy L. Pelc z Sewilli

semana santa sevillaSemana Santaczyli Wielki Tydzień obchodzony jest w Hiszpanii w szczególny sposób. Szczególnie Sewilla słynie z rytuału wielkopostnego. W  pierwszym tygodniu  postu, w  mieście na południu  Hiszpanii  zaczynają  się przygotowania. Jest to niewątpliwie największe wydarzenie w Sewilli,  a do miasta na ten czas przyjeżdzają  tysiące turystow.  “Semana Santa” w Sewilli ma swόj głeboki religijny charakter  i  jest też jedną z największych atrakcji turystycznych.

57 bractw czyli “cofradias”, często ze sobą rywalizujących, przygotowuje się do wielkiej, niezwykłej procesji. Wśrόd nich są też sewilscy  Romowie, ktόrzy  przeżywaja swόj wielki dzień. Odgrywają oni bowiem ważną role w tych ceremoniach wielkopostnych.

“Hermandad los Gitanos“, zamieszkujący w obrębie starego miasta,  stanowią  grupę liczącą około  1600 osόb. Każdy z czlonkόw bractw ma przydzieloną rolę. I kiedy nadejdzie czas,  zrobią wszystko,  by procesja odbyła się zgodnie z odwieczną tradycją, w pełni majestatu i bez zakłoceń.

 

 

 

pieta-hermandad-del-baratillo-semana-santa-sevilla  Zbliża się pόłnoc . Przed katedrą, SemanaSantaSevillaMacarena3_1ktόrą zbudowano Semana-Santa-de-Sevilla-Dias-de-tradicion-y-mucha-pasion1na miejscu zrόwnanego  w 1401 roku  z ziemią meczetu  zgromadzili się mieszkańcy i turyści. Mimo pόźnej pory  przed katedrą tłum nie rzędnie. Wprost przeciwnie. Przybywają coraz nowi uczestniczy tego niezwykłego misterium. Wydawało się, że wąskie uliczki Sewilli pamiętajace jakże odległe czasy, nie bedą w stanie pomieścić nikogo więcej. A jednak wciaż napływają ludzie. Stoją głowa, przy głowie.  Przed drzwiami katedry widać oddział kawalerii w połyskujących napierśnikach. W świetle ulicznych lamp błyszczą zbroje i hełmy mężczyzn przebranych za rzymskich żołnierzy. Kilku z nich przysiadło na krawędzi chodnika. Sączą piwo z butelek. Jest parna, ciepła sewilska noc. Nieopodal , w całkowitej ciszy i skupieniu stoją dziesiątki, setki tajemniczych, napełniających grozą ludzi. Odziani w długie szaty o tym samym kroju, w kapturach zasłaniących niemal całkowicie twarze , trzymający w ręku zapalone świece , przypominają amerykańskie bractwo Ku Klux Klan nie cieszące się  dobrą sławą.

Owi “cofrades” czy “nazarenos”, przypominają nam  też pierwszych chrześcijan, ktόrzy na miejsce modlitw przychodzili pod osłoną nocy, a kaptury głeboko zaciągnięte na twarz miały chronić przed identyfikacją w konsekwencji przed  prześladowaniami.

Potem św. Inkwizycja przejęła zwyczaj noszenia takich właśnie ubiorόw. A kaptury stały się symbolem pokuty.

Wysoko nad tlumem, wsparte na ramionach kilkudziesięciu mężczyzn widnieją dwie wielkie platformy. Są to platformy-ołtarze, ktore będą niesione w procesji.

Przed katedrą, mimo niezliczonych tłumow,  panuje pełna skupienia cisza .

I nagle w tę ciszę wdziera się ponury głos werbli. Rownocześnie gasną uliczne latarnie. Jedynymi źrόdłami światla są  płomienie tysięcy świec niesionych przez “nazarenos” i blask księżyca. Nagle tlum zaczyna falować. Procesja ruszyła. Na jednej z platform niesionej na ramionach “costaleros” stoi posąg Chrystusa  przyniesiony z kościoła San Lorenzo , Cristo del Gran Poder ( Chrystus Wszechmocny) dzwigajacy na ramionach krzyż. Swiatła ożywiaja twarz Zbawiciela. Na drugiej platformie niesiona jest piękna figura Matki Bożej. Matka Boska Bolejaca roni brylantowe łzy.

I oto  gdzieś w ciemności , z tlumu dobywa się kobiecy glos. Religijna pieśń typu flamenko wznosi się ku niebu.  Płynie wśrόd nocy dojmująca, pełna boleści. Ktoś śpiewa “saetę” o męce pańskiej.  Na jej dzwięk  przystają mężczyżni niosacy  posągi Chrystusa i Marii. Zdejmują z ramion wielkie platformy i stawiają na ziemi. Kiedy pieśń zamrze w ciemności, wtopi się w zasłuchany tlum, około sześdziesięciu  “costaleros” podnosi z ziemi swe brzemię . Mężczyżni kładą  je na ramiona i ruszają dalej w procesji. I znowu towarzyszą im głuche uderzenia bębnόw.

Po chwili bębny cichną i ponownie rozlega sie pieśń. I następna. I jeszcze jedna. Czasem dochodzą one  z tlumu stojącego na ulicy, czasem z jakiegoś balkonu . W chybotliwych płomieniach świec  widać płynace jakby postaci Chrystusa i Matki Boskiej. Ogromne cienie przesuwają sie wzdłuż domόw w wąskich uliczkach starej Sewilli. Przechodzą przez miasto a potem po wielu godzinach wracają do kościoła.

 

Kazdego dnia w ciągu Wielkiego Tygodnia takie procesje odbywają dzień po dniu w licznych kościołach Sewilli. Każdego dnia miasto przemierzają wierni powtarzając ten sam rytuał. Dość często mozna zobaczyć na ulicach biczownikόw, ktόrzy tak jak w średniowieczu idą w pokutnych szatach, niekiedy pόłnadzy  i okładaja się razami tak mocno iż ociekaja krwia.

W Wielką Sobotę na uliczkach Sewilli panuje już cisza. W powietrzu ciągle jeszcze unosi sie zapach stopionego wosku. Wielka Sobota to czas na zadumę i refleksję, na wypoczynek po dniach czuwania ,. Zmęczeni postem i umartwieniami wierni oczekują w skupieniu na moment , kiedy ponure  głosy kołatek i werbli zostaną zastąpione  tryumfalnym brzmieniem rezurekcyjnych dzwonόw.

Te dzwony, od wiekόw obwieszczają Sewilli  wielką nowinę “ Chrystus zmartwychwstał”. Ta nowina rozbrzmiewa szeroko nad murami Sewilli, ktόra “zbudował Herkules, murami otoczyl Juliusz Cezar a kościoły i katedrę zbudowali krόlowie katoliccy, Izabella i Ferdynand” jak głosi napis na jednej z bram miasta.

W Sewilli, może silniej niż gdzie indziej uświadomić sobie można niezwykła wagę znaczenia wiary, tradycji, obyczaju.

 

*        *        *

Kiedy uroczystości Wielkiego Tygodnia i Wielkiej Nocy dobiegną końca w Sewilli zaczyna się Fiesta.Na ulicach pojawiają się na koniach  Andaluzyjki, jedne z najpiękniejszych  kobiet jakie widziałam i  przystojni Hiszpanie smukli, czarnoocy. I konie, rownie piękne i rasowe.

Miasto jest pełne  kwiatόw,  ( o jakże jest piękna wiosna w Sewilli!), wachlarzy i mantyli. Ozdobę stanowią też eleganckie dwukołowe powozy w procesji , ktore w czasie Fiesty pojawiają sie na  sewilskich placach i ulicach. Wszędzie słychac muzykę flamenko i widać tańczących w jej rytm  rzewny, ognisty, dramtyczny, niepowtarzalny. Tancerze występują z tłumu a przyglądajacy stoją klaszcząc w rytm .Często zamieniają się rolami.

Wieczorem w czasie Fiesty miasto tonie w powodzi świateł odbijających się w  rzece Guadalquivir. W jej wodach przegląda się  “Torre del Oro”  wieża, pamiętająca czasy  długich, bo niemal 800-letnich   rządow Maurόw  z dynastii Omajadow .

Dobrze w taki czas usiąść nad rzeką i słuchając tych rytmόw zadumać się nad przeszłością tego miasta. Miasta, liczącego ponad trzy tysiące lat, miasta ktόrym władali Fenicjanie , Grecy, Rzymianie, Wizygoci, Maurowie (Muzułmanie)i wreszcie krόlowie katoliccy.

Z tym miastem związane są nazwiska Amerigo Vespucci, Magellana czy Juana Sebastina Elcano.

Sewilla, podobnie jak inne miasta Hiszpanii  była świadkiem  wzlotόw  i upadkόw,  była świadkiem powstawania i upadku wielkich cywilizacji.

Kiedy skończą się zwiazane z Wielkanocą obchody miasto wroci do swej “normalności”. A Ci, ktόrzy choć raz w życiu mieli okazję uczestniczyć w “Semana Santa”i być może w brać udział we Fiescie, zapewne nigdy  o tym  nie zapomną. Kiedy będzie zbliżać się kolejny Wielki Tydzień i kolejna Wielkanoc, te wspomnienia ożyją na nowo.

I będzie się wydawać iż znowu gdzieś z oddali dobiega  melodia, rytm flamenko. Nawet  zapach zapalonej świecy przypomni tamte  pamietne noce rozświetlone blaskiem tysięcy świec , ktόrych drżące płomyki rzucały długie cienie na ściany Katedry Sewillskiej i mury stojącego nieopodal Alkazaru.

Ryszarda L. Pelc

Dodaj komentarz

Regulamin komentowania w serwisie kronikarz.org.pl

  1. Redakcja serwisu kronikarz.org.pl zastrzega sobie prawo do usuwania lub moderowania komentarzy zawierających treści obraźliwe albo odbiegających od tematu komentowanej wiadomości. Decyzję o usunięciu całości lub fragmentu wpisu podejmuje Moderator i jest to decyzja nieodwołalna (więcej informacji pod Regulaminem w Forumowym ABC)

  2. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji przekazów reklamowych i linków do stron zewnętrznych.

  3. Prosimy o unikanie błędów ortograficznych oraz komentarzy pisanych w całości WIELKIMI LITERAMI.

  4. Zapytania, opinie i uwagi skierowane bezpośrednio do redakcji serwisu prosimy przesyłać na nasz adres e-mail.

  5. Redakcja zastrzega sobie prawo do blokowania użytkowników, którzy nagminnie łamią regulamin komentowania na serwisie kronikarz.org.pl.

  6. Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników dyskusji treści sprzecznych z prawem.

  7. Proszę pod jednym tematem podpisywać się jednym pseudonimem. Autorzy komentujący jeden artykuł za pomocą różnych nicków będą blokowani, a komentarze usuwane.

  8. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
    Redakcja nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść zamieszczonych na stronie komentarzy.


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Podróże Podróże Sewilskie impresje wielkopostne