Muzea jedzenia i picia
Nierzadko, idąc do muzeum dopada nas głód i to bynajmniej nie głód zwiedzania.Jak powszechnie wiadomo, spożywanie posiłków w muzeum jest niedozwolone. Istnieją jednak muzea, w których nasze myśli są niejako zmuszone, by krążyć wokół jedzenia. W niektórych można nawet wprowadzić myśli w czyn, coś zjeść albo ukoić pragnienie. Muzea jedzenia i picia, bo o nich mowa, przyciągają wielu turystów, którzy zaskoczeni są widokiem eksponatów. Zważywszy jednak na istnienie muzeum marihuany, nikogo nie powinno zdziwić ot, np. muzeum makaronu.
Toruńskie pierniki
Skosztować toruńskich wypieków można także w kawiarence przy muzeum albo wraz z pamiątkami zakupić w tamtejszym sklepiku. Muzeum dysponuje także niebanalną ofertą dla firm. Można bowiem zamówić logo własnej firmy w nietypowej, bo piernikowej formie. Istnieje też możliwość organizacji imprez i spotkań firmowych.
Złoty napój
Wielbiciele piwa mogą odwiedzić Muzeum Browaru w Żywcu. Tam, w niezwykłej atmosferze i inscenizacji, zapoznamy się zarówno z historią Browaru, jak i procesem wytwarzania piwa. Wędrując po starych piwnicach, dowiemy się, jakie składniki potrzebne są do produkcji tego napoju, a także obejrzymy eksponaty w tym dawne urządzenia i przyrządy niezbędne do jego robienia. W celu lepszego zobrazowania funkcjonowania Browaru na przestrzeni dziesiątków lat zrekonstruowano XIX-wieczną, tętniącą życiem uliczkę w Żywcu oraz dawną karczmę galicyjską. W halach produkcyjnych zobaczymy, jak przebiega proces produkcji i butelkowania złotego napoju. Zwiedzanie Browaru połączone jest z degustacją wytwarzanego piwa, które nigdzie nie smakuję lepiej niż właśnie w Browarze Żywieckim.
W styczniu br. Muzeum Browaru Żywiec zostało wliczone do Europejskiego Szlaku Dziedzictwa Przemysłowego ERIH (European Rout of Undustrial Heritage). Stało się tym samym jednym z najbardziej znaczących pod względem historycznym miejsc dla europejskiej turystyki.
A może kromka chleba?
Na obiad makaron
Turyści przybywający do Rzymu mają niepowtarzalną okazję, by poznać tajniki produkcji włoskiego makaronu, jego historię oraz rodzaje. W muzeum można również zapoznać się z dawnym oprzyrządowaniem do produkcji makaronu.
Na deser czekolada
W Kolonii istnieje największe na świecie Muzeum Czekolady. Można tam dowiedzieć się wszystkiego na temat procesu produkcji oraz historii czekolady. Fani słodyczy mogą poszerzyć informacje o pozyskiwaniu i suszeniu ziarna kakaowca oraz jego rodzajach. W specjalnie przygotowanym pomieszczeniu można zobaczyć, jak rosną np. drzewka kakaowca. Odwiedzający dokonują także degustacji czekolady, która wypływa ze znajdującej się w muzeum fontanny. Mamy jednak złą wiadomość dla łasuchów: można nabrać tylko odrobinę wypływającej słodyczy na wafelek. Pokusie nabrania większej ilości trudno się oprzeć zwłaszcza, że całe pomieszczenie przepełnione jest aromatem czekolady.
W hali produkcyjnej zobaczymy, jak wygląda proces produkcji klasycznej czekolady, pomadek i innych słodkości.












