Kochać czy nienawidzieć ?
czesc 1. Z cyklu ambiwaletnych uczuć dubajskich.
O przedmiotach, faktach, miejscach można znaleźć w przewodnikach. Tysiące martwych, zapisanych stron referatów próbuje tworzyć obraz. Szansa na jego ożywienie jest nasza wyobraźnia. Niestety ( albo na szczęście- inaczej byśmy się tu nie spotkali) zniecierpliwieni klikami w internecie na odpowiednia stronę. Naszym oczom ukazują się fotografie: fragmenty wyrwane z rzeczywistości. Z tej perspektywy nigdy nie zobaczymy całości. Ale pojawiają się pierwsze oznaki udziału naszej percepcji: jeśli cos nam się podoba, to niewątpliwie nawet zaczniemy się pocić, albo zauważymy przyspieszony oddech i....te pierwsze sygnały w jakiś niewytłumaczalny sposób zadecydują o naszym stosunku do danego miejsca. Jeszcze naprawdę go nie widzieliśmy, ale jesteśmy pewni, ze nam się podoba. Teraz tak naprawdę chcielibyśmy to zobaczyć- nie oczyma fotografa, ale na własne oczy!!!
Polecam wycieczkę o świcie na ruchliwa ulicę - autostradę Sheik Zayed Road w Dubaju. Koniecznie o świcie, kiedy wilgotna, gęsta para powietrza unosić się będzie nad wierzchołkami tutejszych drapaczy chmur, tworzących złudzenie sięgania do nieba.( nie ma możliwości zrobienia zdjęcia całości) Tak zamglone wieżowce sprawiają wrażenie dopiero co przebudzonych do codziennego rytmu dnia. Powoli spacerując wzdłuż ulicy, prawdopodobnie nie natkniemy się na nikogo. Mało kto, z tutaj mieszkających decyduje się na przechadzkę piechotąNajczęściej można spotkać się z opinia, ze po Sheik Zayed Road nie da się z przyjemnością spacerować. Nieustający hałas przejeżdżających samochodów, a także zamknięta enklawa budynków przestrzeń dusi nas swoim widokiem i staje się nieprzyjemna. Nic bardziej mylnego. Proponuje zapomnieć o samochodach, i przyjrzeć się drapaczom. Skupmy na nich swoja uwagę. Jeśli do widoku wysokich budynków musimy stopniowo się przyzwyczajać, proponuje co jakiś czas spoglądać w stronę palm do których o tej porze spływać będzie nawadniającym kanałem woda. Szmer wody pomoże nam się wyciszyć..
Nasza uwagę, przykuć powinna para dwóch bliźniaków: Emirates Towers, architektoniczne cudo XXI wieku, ,a zaraz dalej z wieża w kształcie piramidalnym - Yuppie Tower, w której rezydentami są stewardzi i stewardessy Emirates Airlines a na wyższych kondygnacjach zamożni Dubajczycy.
Spójrzmy przed siebie, a zauważymy ze wszystkie budynki tworzą niesamowity szpaler ciągnący się wzdłuż drogi. Słonce poranka odbija się w szklanych domach. Metalowe konstrukcje tworzą świetlne refleksje. Jak to możliwe, ze ten futurystyczny obraz stwarza uczucie harmonii. A jednak... kolory, metale, płaszczyzny balansują ze sobą wzajemnie. To wzajemna gra linii i światła! Od tego patrzenia w gore może nam się zakręcić w głowie. Nie patrzmy jednak pod nogi , patrzmy przed siebie.... Sheik Zayed Road wydaje się w perspektywie uciekać donikąd. Nowoczesność metalu nie mieści się w kategorii piękna, a jednak jest piękna. Około 9 rano na parkingach samochodowych pojawia się pracownicy zlokalizowanych tutaj firm. Nas to już nie dotyczy, szybkim krokiem znikniemy w odjeżdżającej taksówce..
Ps. Dla posiadaczy aparatów z obiektywami szerokokątnymi, którzy nie boja się wyzwań, proponuje porobić zdjęcia.
A'hiba












