Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

W srebrnym grodzie

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 


Niedaleko od Krakowa

1 Bazylika żw. Andrzeja_Apostoła
1 Bazylika żw. Andrzeja_Apostoła
Lcuhs, Hilcus, Helcus, Ylcus, Elcus, Ilcus, Ilkusz, Elkusz, Hilkusz, Olkusch, a nawet Haelqosi – już samo bogactwo nazw współczesnego Olkusza świadczy o jego dawniejszym znaczeniu. Bądź, co bądź, był to niegdyś jeden z najzamożniejszych i najważniejszych grodów Małopolski. Wszystko za sprawą łatwo dostępnych rud ołowiu i doskonałego położenia - na szlaku wiodącym z Krakowa do Wrocławia.

 

 

2 Rynek
2 Rynek
Niektórzy jego
3 mury
3 mury
nazwę wywodzą od
4 Ploki
4 Ploki
imienia Hilke -
5 Krzyż poświecony ks. Rapaczowi
5 Krzyż poświecony ks. Rapaczowi
Hilkus, Hildebrand –
6 Witeradów
6 Witeradów
a wiążą z lokacją miejscowości i pierwszymi osadnikami. Inni sięgają znacznie głębiej w przeszłość, szukając pomocy nawet u starożytnych... Fenicjan. W ich to języku „El” miało oznaczać Boga lub Pana, a „kusz” – kucie, krojenie, kuźnię. Elkusz byłby więc miejscem, w którym się kuje lub Bóg – albo pan – kuje.

Czy jednak Fenicjanie mogli zapuścić się aż tak daleko na północ? Trudno dziś powiedzieć. Jedno wszak jest pewno, że od dawien dawna tereny te słynęły ze srebronośnych rud ołowiu.

O tym, że wieści o bogatych złożach rozchodziły się daleko, świadczy również XI-wieczna wzmianka rabina Rashiego z francuskiego Troyes. W komentarzu do Biblii napisał on, iż „Haelqosi - jest to miasto w państwie Polonia, które należy do ziemi Izraela, choć leży poza granicami ziemi Izraela. I wiedz, że są tam rudy złota, srebra i że w pobliżu niego znajduje się sól, ponieważ Morze Solne (Martwe) dochodzi do tego miejsca”. Świadczy to, iż tereny te od zawsze związane były z górnictwem i hutnictwem.

Po raz pierwszy Olkusz na kartach dziejów – przynajmniej tych znanych – pojawia się w 1184 r. Mowa jest wtedy o probostwie olkuskim, które znajduje się w osadzie dziś zwanej Starym Olkuszem. Kolejna wzmianka pochodzi z 1257 r. Bolesław Wstydliwy, książę sandomierski i krakowski, zobowiązuje się w niej łożyć co roku dwie grzywny złota – z dochodów za olkuski ołów – na utrzymanie klasztoru klarysek w Skale.

Pierwsza notatka wskazująca na miejskość Olkusza nosi datę 1299 r. Wtedy to niejaki Henryk z Ilkusza (Henricus, civis de Ilkusz) otrzymał prawo do lokowania wsi Zimnodół. W XIII stuleciu warowny gród zostaje przeniesiony nad rzekę Babę.

O znaczeniu miasta świadczy i to, że już w następnym stuleciu otoczone zostaje solidnymi murami, których obronność podnosi piętnaście potężnych baszt. Do środka można było wjechać tylko przez bramy – Krakowską, Sławkowską lub Wolbromską (często zwaną również Miechowską) – lub furty: Farną, Parczewską i Żuradzką.

Bezpieczeństwo mieszczanom i licznie przybywającym kupcom zapewniały nie tylko obwarowania, ale także majestat władców (głównie ich rycerze) oraz liczne przywileje. Od 1356 r. Olkusz może delegować swoich przedstawicieli do Sądu Sześciu Miast, powołanego przez króla Kazimierza Wielkiego dla miejscowości lokowanych na prawie magdeburskim (swoich komisarzy miały w nim tylko Kraków, Kazimierz, Bochnia, Wieliczka i Sącz).

Mieszczanie olkuscy korzyści czerpali nie tylko z kopalni rud, ale także z dogodnego położenia na szlaku handlowym. Z roku na rok żyło im się więc wygodniej i dostatniej. Świadczą o tym choćby piękne murowane kamienice, solidny ratusz na rynku, klasztor Augustianów, a także liczne donacje na rozbudowę kościoła farnego pod wezwaniem św. Andrzeja Apostoła.

Gdy wyczerpały się płytkie pokłady rud, górnicy zaczęli kopać głębiej. W ten sposób powstały pierwsze sztolnie i podziemne korytarze. W XVI wieku w okolicach Olkusza czynnych było około 300 kopalń rud ołowiu, a długość podziemnych korytarzy szacowano na około 30 km (wydrążenie 1 kilometra takiego korytarza kosztowało tyle, ile budowa 15 okazałych kamienic w rynku). Nic więc dziwnego, że w okolicy działało wiele hut wytapiających z rudy srebro. Ukoronowaniem złotego okresu w dziejach miasta było powstanie - w 1579 r. - królewskiej mennicy. Mincerze – Wolfgang Freiberger, Kasper Rytkier i Krzysztof Nalchsmidt - bili w niej doskonałej jakości talary i grosze, a także szelągi i trojaki. Medalierem był Rudolf Lehman, a probierzem niejakie Hewel.

Złote czasy dla Olkusza skończyły się pod koniec XVII stulecia. Zaczęło brakować rudy, gwarkowie zostali wybici podczas potopu szwedzkiego podkopując się pod obwarowania Jasnej Góry (zabrali ich tam Szwedzi), kopalnie zostały zalane i zamulone. Miasto – jakby tego było mało – spustoszyły pożary, a ludność zdziesiątkowało morowe powietrze.

Nadzieja na rozkwit pojawiła się w 1814 r., kiedy to z inicjatywy Stanisława Staszica zaczęto – w kopalni „Józef” – wydobywać galman (rudę cynku). Olkusz stał się też ośrodkiem administracji państwowej. Niestety, w tym też czasie rozebrano mury miejskie, klasztor Augustianów z kościołem oraz ratusz na rynku. Do rozwoju Olkusza przyczyniła się budowa – 1882-1885 – nadwiślańskiej linii kolejowej Dąbrowsko-Iwangrodzkiej, a także powstanie fabryki naczyń blaszanych, aluminiowych i emaliowanych Piotra Westena (1907 r.).

Olkusz dziś, choć stosunkowo niewielki, to bardzo urokliwe miasto o bogatej i mocno pogmatwanej – przez to ciekawej - historii. Każdy zaułek przemawia tu do turysty, tylko trzeba na chwilę przystanąć i uważnie się wsłuchać w to, co szepczą mury.

Warto obejrzeć w Olkuszu...

1. Gotycką bazylikę mniejszą św. Andrzeja Apostoła wzniesiono - z cegły i czerwonego piaskowca - na przełomie XIII i XIV wieku. Część badaczy twierdzi, że kościół w tym miejscu, być może jednonawowy, istniał znacznie wcześniej o czym ma zaświadczać wczesnogotyckie prezbiterium. Od czasów Kazimierza Wielkiego świątynia ma trzy nawy.

W środku warto zwrócić uwagę na renesansowy ołtarz z początku XVII wieku z obrazem św. Andrzeja Apostoła. Jednak najstarszym zabytkiem jest słynny poliptyk olkuski (wykonany w XV wieku dla fary przez krakowskiego malarza Jana Wielkiego przy współpracy Stanisława Sarego), który został przeniesiony z kaplicy św. Anny do ołtarza głównego.

W XVII wieku fara wzbogaciła się o późnorenesansowe organy wykonane przez mistrza Hansa Hummela (ich budowę kończył Jerzy Nitrowski). Do dziś zachowały większość z 1776 piszczałek. Nic więc dziwnego, że porównuje się je z tymi, które znajdują się w Oliwie i Jędrzejowie.

Stojąca obok kościoła neogotycka dzwonnica została zbudowana w latach 1903-1913 staraniem proboszcza ks. Marcina Smolki.

2. Kamienice przy zachodniej pierzei Rynku. Olkuski Rynek należy do najokazalszych w Polsce południowej (otaczają go w większości zadbane kamienice wzniesione często na gotyckich fundamentach i piwnicach).

3. Zrekonstruowana baszta przy ul. Basztowej oraz fragment murów obronnych. W czasach króla Kazimierza Wielkiego mieszkańców Olkusza chroniły mury ponad kilometrowej długości i kilkanaście baszt. Do miasta można się było dostać przez trzy bramy i trzy furty.

Niedaleko od Olkusza

4. Pierwszy kościół w Płokach wzniesiono na skalistej górze – jak pisze Jan Długosz – około 1300 r. Niestety, 9 czerwca 1793 r. strawił go pożar. Wtedy też spłonęła plebania, a wraz z nią dokumenty parafialne. W 1811 r. na górze płockiej stał już nowy kościół. Jednak i on nie dotrwał do naszych czasów; został zburzony w 1949 r. Na jego miejscu wyrósł nowy (1949-1951), pod wezwaniem narodzenia Najświętszej Maryi Panny, „bardziej przystosowany do roli kościoła pielgrzymkowego”. Płoki słyną bowiem z cudownego obrazu Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus (z XV wieku). Jak świadczą dokumenty do Pani z Płok pielgrzymowano już w średniowieczu; w okresie międzywojennym w najważniejsze święta pielgrzymów było nawet 50 tysięcy. Sanktuarium Narodzenia Najświętszej Marii Panny patronki polskich rodzin robotniczych można odnaleźć „w zakątku diecezji krakowskiej zwróconym w stronę Zagłębia Krakowskiego i Górnego Śląska w okręgu kopalnictwa węgla i rud galmanu”.

5. Nowej władzy nie podobała się działalność patriotyczna ks. Michała Rapacza. W nocy z 11 na 12 maja 1946 r. został uprowadzony z plebanii w Płokach do pobliskiego lasu. Tam, bestialsko torturowany, został zamordowany. „Męczeństwo ks. Rapacza wywołało głęboki wstrząs w całej okolicy i dokonało nawrócenia do Boga, wśród wielu ludzi dotąd obojętnych na sprawy wiary, a nawet wrogich.” – pisze miejscowa kronika. Na miejscu jego męczeńskiej śmierci stanął krzyż.

 

6. W podolkuskich miejscowościach można jeszcze natrafić na tak zadbane budynki, jak ten w Witeradowie.

Tekst i zdjęcia Marek Długopolski


Jesteś tutaj: Podróże Podróże W srebrnym grodzie