
Póki żyjemy mamy prawo zadecydować, czy nasz pogrzeb będzie miał charakter świecki, czy też będzie nam w „ostatniej drodze” towarzyszyła osoba duchowna … Mamy prawo zadecydować, gdzie chcemy być pochowani i czy nasze doczesne szczątki mają być pochowane w ziemi czy spalone czy może rozrzucone nad górami, lasami czy morzem – niestety ten ostatni sposób „rozrzucenia” jest niezgodny z prawem polskim, ale wiele zarządów cmentarzy proponuje tzw. pola, gdzie dopuszczane jest rozsypanie popiołu … W niektórych krajach dopuszczalne jest także „zabranie” babci, wujka, ojca, siostry, żony … w urnie do domu – w Polsce – zabronione!
„Pogrzeb traktowany jest jako jeden z podstawowych moralnych i religijnych obowiązków wobec zmarłego człowieka. Forma obrzędowa pogrzebu zależy od wyznawanego światopoglądu osoby lub osób organizujących pogrzeb, rzadziej od woli zmarłego. Pogrzeb jest formą rozstania się z postacią cielesną człowieka, mającą na celu pożegnanie się ze zmarłym i okazanie szacunku dla grzebanej osoby.” – źródło WIKI
Czy ja już myślę o śmierci? Tak. Z chwilą narodzin, rozwoju czy dorastania stajemy się coraz starsi, czasem myślimy o śmierci zwłaszcza, gdy na tę drugą stronę życia przechodzi ktoś Bliski, Przyjaciel, znajomy, kolega ze szkolnych ław, gdy dopada nas choroba … Zaczynamy myśleć przede wszystkim o tym czy po owej „drugiej stronie” coś jest? Ale nie zastanawiamy się, co stanie się z naszym ciałem …
„Do tradycyjnych form pożegnania zmarłego przyjętych w kulturze europejskiej jest towarzyszenie trumnie ze zmarłym (lub urnie z jego prochami) w pochodzie pogrzebowym (kondukcie żałobnym) w drodze na cmentarz, miejsca złożenia doczesnych szczątków. Obrzędy towarzyszące grzebaniu lub paleniu zwłok zależą od lokalnych tradycji i zwyczajów. Od tradycyjnych form pogrzebu odstępuje się w sytuacjach wyjątkowych, takich jak wojny czy masowe klęski żywiołowe, gdy wielka liczba zmarłych nie pozwala na ich identyfikację, względnie nie ma środków finansowych i czasu na organizowanie pojedynczych pogrzebów. W takich sytuacjach stosuje się grzebanie zmarłych w mogiłach zbiorowych.” - źródło WIKI
Przeraziłam się. Moje doczesne szczątki w glorii przeżytych dni i w obecności najbliższych, w asyście śpiewów i modlitwy zostały złożone w tak zwanym MIEJSCU WIECZNEGO SPOCZYNKU. Dlaczego „w tak zwanym”???? A … przeczytałam sobie artykuł Alexa Mara – link - Wynajmij sobie grób …
I przestało mi być wesoło. Sami przeczytajcie: „Grecki Kościół Prawosławny – ogólnie Kościół Prawosławny jest tego zdania – przypisek EAS - wierzy, że ciało jako "świątynia ducha", musi zostać pochowane w całości, by możliwe było zmartwychwstanie. Jednak w sytuacji, gdy ziemia jest cennym zasobem, państwo wymaga "recyklingu" gruntów cmentarnych. Wieczne parcele są wprawdzie wciąż dostępne, ale kosztują nawet do 150 tysięcy euro. Jeśli nie możesz pozwolić sobie na taką ekstrawagancję, musisz wynająć grób. Ale tylko maksymalnie na trzy lata. Według prawa, gdy ten czas minie, na miejsce musi przybyć krewny, by być świadkiem jak pracownik cmentarza (ksiądz nie jest obecny) odkopie grób, ekshumuje ciało (które często jeszcze nawet nie uległo całkowitemu rozkładowi) i to co z niego zostało złoży w pojemniku wielkości pudełka po butach, które trafi do przechowania w komunalnej kostnicy.
Trzy lata … Tylko trzy lata moje ciało pochowane w miejscu doczesnego spoczynku będzie miało spokój …, bo kogo stać na takie koszty 150 tysięcy euro … ? A potem co? Już wam mówię … Twoje – moje – jego szczątki po ekshumacji trafią do „masowego grobu, gdzie zostają rozpuszczone za pomocą odpowiednich związków chemicznych. Zaskakujący jest fakt, że to wcale nie takie rzadkie. Jeśli nikt nie przyjdzie o umówionej godzinie, lub jeśli przestaniesz płacić za miejsce w kostnicy, służby cmentarne po prostu zniszczą szczątki.”
– i już … 20, 60, 80, 100 lat życia i ciało, szczątki … TWOJE CIAŁO oblewane jest chemią i … i tyle po mnie, po tobie, po nim zostało … Ekonomia, brak gruntów … Zysk, płatność … To tylko niektóre „wyrażenia” cisnące mi się do głowy …
Zapytam więc – gdzie w tym wszystkim jest CZŁOWIEK ?












