Jaka jesteś Śmierci?
Wielką ciszą,
czarnym, matowym mrokiem,
chłodnym, miękkim bezmiarem,
błogosławioną niepamięcią...
Więc czemu się ciebie boją?
Rozumiem, młodzi – przed nimi przyszłość, radość, szczęście,
a przynajmniej nadzieja...
Ale starcy? Czego się boją ci, którzy już
Nawet nadziei mieć nie mogą?
Boją się twej ciszy,
Chociaż od dawna są głusi,
Boją się twego mroku,
Chociaż od dawna są ślepi,
Boją się twego bezkresu,
Choć od dawna stracili pojęcie wymiaru,
Boją się niepamięci,
Choć pamięci nie mają od dawna.
A przecież... trzymają się, kurczowo, rozpaczliwie,
Wykrzywionymi palcami, bezzębnymi szczękami – Żałosnych strzępów egzystencji.
Są jak śmierdzące liszaje na pięknej twarzy świata.
Zabierz ich, Śmierci! Zabij!
Daj to, co jedynie dać im możesz:
Ciszę, mrok, nicość i zapomnienie – Skoro młodości wrócić im nie jesteś w stanie,
Błogosławiona Śmierci.
- zamieszczone w książce Marcina Wolskiego „Pies w studni”
Nie wiem co jeszcze mam powiedzieć o śmierci ... Bać się, straszyć nią ... improwizować teatr życia... Myśleć, że ona po mnie nie przyjdzie już jutro? Bać się jej? Odsuwać myśli? Żegnać się każdego dnia z bliskimi ... Robić rachunek sumienia - co dobre a co złe? Prosić o przebaczenie, przepraszać, żądać przeprosin... O co tak na prawdę w życiu chodzi? O życie ... czy to - TERAZ, czy to za CHWILĘ ... Śmierć ciała przyjdzie ... gdy przyjdzie na to czas.
A póki co ...
link do galerii -
http://kronikarz.org.pl/galerie/category/174-ewa-a-slomska-cmentarz-w-winterthur
http://kronikarz.org.pl/galerie/category/175-ewa-a-slomska-cmentarz-w-winterthur-2












