CMENTARZ STARE POWĄZKI
- to unikalny najstarszy cmentarz Warszawy, który jest zabytkiem pierwszej klasy. Pozostaje on pod opieką Warszawskiej Kurii Metropolitańskiej, zaś opiekunem społecznym Powązek jest Komitet Opieki Nad Zabytkami.
Cmentarz powstał w 1790r. z uwagi na to, iż poza parafią Misjonarzy, która miała swój Cmentarz Świętokrzyski, inne parafie nie miały własnych nekropolii - np. Św. Jana, Panny Marii na Nowym Mieście, czy Św. Anny przy obecnym Pl. Teatralnym. Ze względów finansowych było niemożliwe wybudowanie nekropolii dla poszczególnych parafii, dlatego najlepszym rozwiązaniem było wybudowanie jednego. Koszt tego przedsięwzięcia był jednak również olbrzymi.
Z pomocą przyszedł starosta klonowski - Melchior Korwin Szymanowski, który podarował działkę w celu utworzenia nowego cmentarza. Graniczył on bezpośrednio z polami wsi Powązki.
Dane, co do powierzchni cmentarza bywają sprzeczne, bo np. na tablicy w kruchcie kościoła Św. Boremeusza znajduje się nota, mówiąca o powierzchni 2-2,1 ha, a dokument z 1810r. stwierdza powierzchnię 2,3 ha. W nowszych opracowaniach są podane wartości 2,5- 2,6 aż do 3 ha.
Na cmentarzu są pochowani żołnierze powstań, od czasów Insurekcji Kościuszkowskiej, aż po Powstanie Warszawskie.
Tutaj spoczywają zarówno wybitni przedstawiciele świata nauki, inżynierowie, wojskowi, przedstawiciele władzy państwowej a także pisarze, poeci, muzycy… Na cmentarzu można również spotkać groby przedstawicieli arystokracji. Niewielka ich część leży w Alei Zasłużonych, reszta pośród 2,5 miliona mogił porozrzucanych na działce cmentarnej.
Na terenie cmentarza znajdują się katakumby, które wbrew swojej nazwie są budowlą naziemną. Zwłoki są umieszczane w niszach, a ich wylot jest zamurowany i opieczętowany tablicą z odpowiednią inskrypcją. Tego typu budowle można przyrównać do starorzymskiego kolumbarium, z założenia przeznaczonego na urny. Za ich twórcę uważa się architekta Dominika Merliniego, aczkolwiek nie jest to pewnik. Powstały one ok. 1750r. Pierwotnie stanowiły środkową część południowej granicy cmentarza. Miały kształt długiej budowli, zamkniętej od północy arkadami.
Z biegiem lat zabrakło w katakumbach miejsca. W 1836r. powiększono kolumbarium. Kolejne zmiany zachodziły jeszcze w latach 1843-51. Miało ono wówczas długość 223 m, a szerokość 7,5 m. Mieściły wówczas 1200 trumien. W połowie XIX wieku powstały też piwnice, gdzie przechowywano zwłoki przed ich złożeniem do grobów. Kolejne inwestycje rozpoczęto w II połowie XX w.
Pośrodku cmentarza znajduje się Mauzoleum poświęcone ofiarom zamordowanych w obozach koncentracyjnych. Dziś pozostał po nich, jedynie szczątkowy zabytek, nie ma w nich już np. dawnej windy. Zwiedzając je od strony wschodniej możemy potknąć się o wejście do piwnic.
Cmentarz był powiększany aż dziewiętnaście razy. Dwukrotnie przebudowany w latach 1847-50 przez architekta A. Kropiwnickiego.
Podczas II wojny światowej wiele zabytkowych pomników uległo zniszczeniu, a wraz z nimi również Kościół Św. Boremeusza, który znajduje się na terenie cmentarza, co prawda głównie jego dach i jedna z wież (były podpalone przez Niemców). Kościół obecną formę zawdzięcza Józefowi Piusowi Dziekońskiemu. Od 2005 roku fasada kościoła podlega stałej renowacji. W środku nie budzi zachwytu, zwłaszcza ze względu na dość kiczowate obrazy. Namiastką świetności są trzy ołtarze w kolorze seledynowym ze złotymi gzymsami i ornamentami oraz kolumienki powstałe w różnych kolorach kamieni.
Na zachodniej ścianie kościoła wmurowano tablicę ku pamięci ofiar pomordowanych w Katyniu, a w północnej części kościoła krzyż, pod którym w jednej z niszy znajduje się czaszka jednej z ofiar katyńskich.
Cmentarz otacza wysoki (kiedyś drewniany) mur. Ok 1910r. na teren cmentarza można było się dostać aż w dziesięciu miejscach. Funkcjonowały wówczas cztery bramy i cztery furty. Do naszych czasów przetrwały cztery bramy i jedna furta. Oprócz trzech bram od ul. Powązkowskiej, na cmentarz prowadzi też wejście od ul. Tatarskiej, ul. J. Ostroroga oraz furta od ul. Spokojnej. Pomimo kilku bram na cmentarz, poza dniem Wszystkich Świętych i w Dzień Zaduszny, można wejść tylko Bramą IV i Bramą Św. Honoraty.
Brama Św. Honoraty została ufundowana w 1915 r. przez pogrążonego w smutku męża Mieczysława Landsberga, absolwenta medycyny Uniwersytetu Kijowskiego, który udzielał się dobroczynnie pomagając biednym ludziom. Sam ofiarodawca zmarł niedługo po śmierci swojej ukochanej żony.
Cmentarz na Powązkach w czasie II wojny światowej był terenem działań Armii Krajowej /skład broni/. Stąd wyruszały transporty z żywnością na tereny warszawskiego getta.
Pomimo, iż stracił na swej świetności, ze względu na zniszczenia wojenne, to nadal uważa się go za najpiękniejszy cmentarz w Warszawie. Nie tylko są tutaj groby wybitnych osób, ale jest on również symbolem prawdziwej sztuki i jej znamienitych artystów, choćby takich, jak: Dominik Merlini, Bartłomiej Mazurek, Jan Biernacki, Zygmunt Otto, Teodor Skoneczny i wielu innych.
Dane w oparciu o wiadomości z Internetu oraz informacji umieszczonych na terenie cmentarza
Zdjęcia i opracowanie Grażyna GAJOWIAK
Link do galerii
http://kronikarz.org.pl/galerie/category/177-grayna-gajowiak-powzki
http://kronikarz.org.pl/galerie/category/178-grayna-gajowiak-powzki-2












