nie mogę ci obiecać
życia usłanego różami
bezchmurnego nieba
samych słonecznych dni
czasem nawet lepiej
gdy deszcz spadnie z nieba
spłucze przykre słowa
ukryje gorzkie łzy
mogę ci za to obiecać
jak diamentowy pierścień
na co dzień prawdą lśnić
domowego ogniska strzec
będę lekką w tańcu
gdy porwiesz mnie do życia
nie podepczę ci palców
pozwolę tobie prowadzić
róże zostawię dla ciebie kochany
obsypuj mnie nimi ile chcesz
ja się w ich zapachu zanurzę
napiszę o miłości nowy wiersz











