
leśna droga z moich wspomnień
dumne sosny ponad głową
dzięcioł stukał wyliczankę
byłeś ze mną byłam z tobą
razem w lesie zagubieni
mocno w siebie zapatrzeni
usta kradły słowa ustom
czas zatrzymał się zapatrzył
na nas takich zakochanych
co sie stało jak sie stalo
twoje serce pochłodniało
zszedłeś na bok z naszej drogi
jestem sama wokół las
idę drogą z moich wspomnień
nie ma ciebie juz koło mnie
dumne sosny smętnie szumią
z czasem może je zrozumiem
a ten las dumny las wspomni nas












