{jcomments
Piękny, szlachetny bez skazy
Niepomny swego uroku
Zimny, bezwzględny, bezduszny
-Carraryjski marmur wyłania się z mroku.
Chciałbyś go objąć,
Lecz on nic nie czuje
Spijać, jak balsam jego słowa
On ich dla Ciebie nie wyprodukuje
-Jemu nieznana rozmowa.
Nie dotknie ust , ani czoła
Nie zbliży białego oblicza
Nie pocieszy,
Nie uśmiechnie się
-Będzie tak lśnił i milczał ...












