Słoń przechodząc po swej ścieżce
Wszystko na niej srodze zdepcze,
Do gałęzi także dotrze
-Wyrwie je dla swoich potrzeb.
Małe stworki w wielkiej trwodze
-Kiedy staje na ich drodze,
Boją się czy on nie tupnie
Swoją nogą nazbyt butnie !
A rodzinę kocha wielce
-Dla niej ma gołębie serce.
Kiedy partner mu odchodzi
Tonie cały w łez powodzi.
Choć ten kolos całkiem mądry,
To nie zawsze jest rozsądny,
W sieci kłusowników wpada
-Losu jego wtedy biada !
Czy coś łączy nas ze słoniem?
-Ludzki los podobny do nich.
Też jak słoń,gdy ludzie w gniewie
Zapatrzeni tylko w siebie
-Niszczą wszystko,co popadnie!
Zachowują się nieładnie,
Lecz ten co dziś bywa słoniem
-Może mrówki mieć swój koniec!












