Szpony smutku zaciskają się na szyi,
Dławią oddech
Ograniczając powietrze.
Pęcznieją ,jak balon
-Rozsadzając czaszkę,
Jak kruk prometejski rozszarpują nadzieję.
Ich napięta struna
Pęka wezbraną rzeką !
-Wylewa z impetem w tańcu
Świętego Wita,
Lecz ja go ujarzmiam
-Batem optymizmu,
Bo wiem, że jest jego
Jedynym katem !
Tagi:











