Już księżyc skrył się hen za chmury
I ptaki śpią gdzieś na konarach,
Na niebie gwiazdy jego córy,
Migocą światłem na bulwarach.
Cisza zabiła nocną wrzawę,
Umilkły gwary i odgłosy
-Gotując ludziom senną strawę,
Która ukaże im ich losy.
A kiedy czerń ustąpi bieli,
Słońce wystrzeli złotą kuszą,
Kogut da koncert swoich treli,
Ludzie do pracy znów wyruszą.
Odżyje ruch i brak przestrzeni
drogę torować będziesz łokciem,
Niektórzy w czasie zagubieni,
Pośpieszą z brudem za paznokciem.
I tak od rana do wieczora
Zapasy z czasem zaczynamy,
Aż do momentu, gdy jest pora,
Że się do łóżek układamy.












