
Cóż za klasa niesłychana,
Hałaśliwa, rozgadana,
W głowie ciągle figle, psoty,
Rąk nie brudzi od roboty !
Biedna klasa chorowita,
Nie pozwala, by ją pytać,
Niedomaga przed klasówką
Widzisz, jak ma chorą główkę.
Ciągle kwęka, często kaszle
- Pewnie zaraz kichać zacznie,
Stale w niej języki swędzą,
Toteż szeptem coś gawędzą.
Cała klasa cierpiętników
- Słychać pełno jęków, krzyków,
Komuś teczkę gdzieś schowano
- Słowem kupa bałaganu !
A zdolności to ma wiele,
Że wyliczyć się ośmielę :
Dwóch na przykład wiersze kleci
- Dla dorosłych i dla dzieci,
Tamten tańczy, ta maluje,
Inny ściągi fabrykuje,
Ta z słowiczych trelów słynie,
Tamta grywa na pianinie,
Ten jest wielkim kawalarzem
I wydarzeń wszelkich kpiarzem.
Jednym słowem same orły,
Do dwój również mają formę,
Jeden w dwójach awansował,
Że generał by się schował !
Cóż za klasa zapytacie ?
- Wy ją ze swych wspomnień znacie...












