Pióro ostre jak brzytwa
-Obnaża rzeczywistość
Kaleczy beztroską
Błogą nieświadomość...
Nakłuwa balon nadętego ego
Jego małej wysokości.
Ukazuje moc tytana
Wśród żyjątek,
Gdzie milszy pantofelek,
Niż dumny Homo Sapiens !
Czasem łagodnie dźwięczy o miłości,
Lśni bielą zębów prześmiewczej satyry
-Powodując drgawki ożywczego śmiechu.
Jakże wielką moc ma mariaż talentu
Z otchlanią umysłu !
Ukłon oddaję i czapkę zdejmuję
-Ciesząc się , że mogę spijać słowa
Z jego magicznej krainy
Mruczących i mrużących oczy
Zielonych kotów...












