Patrzę, jak tańczy drzewo
-To wietrzyk gra na strunach gałęzi,
Głaszcze oddechem liście,
Szepcze do nich czule
Tylko sobie znane tajemnice.
Jego pień przytula
Znak zapytania wiewiórczej kity.
Widzę, jak zielony warkocz lata
Przesyła ciepły pocałunek nadziei.
Siadam na ukwieconej liliami trawie,
Wkrótce receptory węchu
-Wchodzą w asocjacje
Z ich słodkim zapachem.
Zatrzymuję czas pod powiekami
Uwieczniając eterycznośc chwili,
-Która pozostanie
W kadrze zdjęcia mojej pamięci...












