Puku, stuku- w drzwi ktoś puka,
Jakaś postać bardzo chuda.
Po coż do mnie Ty przychodzisz -
Stan nerwowy w domu robisz?
Obok właśnie przechodziłam -
To do ciebie też wstąpiłam...
Czemu zerkasz na mnie bokiem
Pewnie chcesz, bym poszła sobie?
Ja tak wielu odwiedziłam,
Że już nogi swe schodzilam!
Przyjmij chociaż mnie na chwilę-
A ja tobie czas umilę.
Wątpię, czy on miły będzie ...
Może jakoś jednak zejdzie?
Proszę tylko cię na krótko -
bo kojarzysz mi się smutno.
Jesteś biedo wychudzona -
Płaszcz za krótki też na tobie...
Przyjdzie jednak czas mamony -
Wtedy odbijemy sobie!
Ty przestaniesz się gdzieś włóczyć-
Zdrowie tracić po próżnicy,
Spoczniesz sobie w leśnej głuszy
I utoniesz w centrum ciszy
Do mnie stukać już nie będziesz
I sąsiadów denerwować -
Bo dobrobyt będzie wszędzie
Choćby, w naszych snach królować...
Niezapowiedziana wizyta
Tagi:












