
Spadam w nicość,
Jak liść na wietrze -
Powoli, nieuchronnie
Centymetr po centymetrze
Nie wiem jaką datę
Tantos skrzydlaty wyznaczy
Czy latem, czy zimą
Uściskiem zmrozi
Kiedy palcem pogrozi
Wyciągnie do mnie ramiona -
Bym mogła
W nich bezpiecznie skonać?...
U bram Hadesu już Cerber
Macha ogonem -
Daje znać swoim skowytem,
Że tańczyć zacznę z niebytem
Wiecznego walca Ambaras…












