Znów odwiedzamy swoich bliskich
Wszystkich, którym uschła życia gałązka
Myślimy o oczodołach pustych -
Przez które czas spogląda
Wtulonych w ramiona Matki Ziemi
Pytamy, czemu tak nieuchronne
Są prawa natury -
Które rodzą w komórce życie,
Na świat wydają potomstwa -
By z bólem opadły
Ich zawiędłe liście?...
Wszyscy zmyjemy grzechy
W sanktuarium równości-
Jedynej jaką znam,
Lecz, jak niewielu z nas
Naprawdę jej pragnie…












