
Znów za oknem pada deszcz
Oczy mokre u mnie też
Dusza płacze razem z aurą-
To listopad smutek wlał w nią
Długie noce, krótkie dni
Niespełnione marzeń sny
Filiżanka pękła też-
Tak jak dusza ranna jest…
Nawet, gdy posklejam ją
Już nie będzie znowu tą-
Piękną, gładką i bez rys
Pełnym blaskiem mogąc lśnić
Ustawiona gdzieś na półce-
Zakurzona będzie wkrótce
Czekać na swój lepszy czas,
Co przemija, bijąc w nas…












