Już nie zaśpiewa drugi raz, trzeci raz, bo Violetta Villas opuściła nas…
Wczoraj o 21 godzinie, w Lewinie Kłodzkim
Odeszła Villas Violetta, artystka nieprzeciętna,
Znana w Polsce i za granicą, której głos zachwycał
Pięciooktawową skalą, co powalił niejednego,
Dlatego, że mógł być barytonem, sopranem, altem,
Czy tenorem, głosem operowym lub estrady wzorem.
Na dodatek Villas Violetta, naprawdę Cieślak-
Wiele tekstów sama pisała i komponowała,
Grała również na pianinie, skrzypcach, fortepianie,
Po francusku też mówiła ona całkiem ładnie.
Z Lee Marvinem, Glennem Fordem w kinie ją widziałeś
W Polsce z Tutką i Dzięciołem skojarzenia miałeś.
Wciąż wabiła długą suknią i gęstymi włosy
I walczyła o poprawę braci mniejszych losu.
Również książki zostawiła, co są w rękopisie,
Może kiedyś z nich użytek będzie miał reżyser
A my wciąż będziemy śpiewać jej wielkie przeboje:
„Przyjdzie na to czas”, „Ognisty pocałunek”, „Jak nie to, nie”…
------------------------------------
Dim lights Embed Embed this video on your site












