Między nimi nic nie było -
Wykiełkować nie zdążyło,
Prócz radości i uśmiechów,
Prócz ich wspólnych małych grzechów…
Nic nie było, prócz nadziei -
Którą czasem wiatr przywieje,
Prócz ich całkiem rozmów częstych,
Prócz zwyczajnych, ludzkich gestów.
Prócz przekazów swoich myśli -
Telepatii cienkiej nici…
Nic nie było, mówię tobie -
Skoro patrzysz chłodnym okiem…
Prócz tej dziwnej atmosfery
Kiedy w oczach ogień szczery -
Nic się w dwojgu nie zmieniło,
Tylko serce żywiej biło…
W piersi pana, w piersi pani -
Co tęskniło za nią, za nim…
Bo już dobrze też wiedziało,
Że samotność jest do bani!












