Daj mi Boże młodych przyjaciół
Żeby pokochać ich sprawy
Żeby zrozumieć ich świat.
Pozwól mi, Panie, zrozumieć rap,
Ten bunt rozjuszonej niemocy.
Chroń mnie od życia w dżungli
Gdzie młode drzewo ma dosyć światła
Dopiero, gdy stare padnie spróchniale.
Niech będą Młodzi Zarozumiali
To prawo wszystkich pokoleń.
Ty strzeż mnie Boże od zazdrości
Od próchnienia uchroń mnie, Panie.
Daj dość radości, niechaj cieszy
To co wyrasta
Ale skaż na odosobnienie tych nudnych gówniarzy
Chorych na wielosłowie.
Anna Habryn












