
W chwili niezwykłej ślę pozdrowienia
W tym śpiewie tęczy prostego słowa
W mgnieniu, gdy stare w nowe się zmienia
Czy chcemy zacząć wszystko od nowa?
Ulotność chwili bardzo się przyda
By zebrać z duszy to, co już było
Śladem bytności na tym padole
Lecz w zakamarku serca się skryło
Ślę Wam wczytanym w te strofy krzywe
Powiew uśmiechu i serca bicie
Niech Nam upiększy noc sylwestrową
To wirtualnie mentalne bycie
Niechaj w strumieniu szlachetnych trunków
Utonie gorycz niepowodzenia
Wznieśmy więc toast za przyjaźń naszą
Wspólnie wdrażając cne zamierzenia
Niech z wrażliwości w duszy drzemiącej
Jarzeniem serca rozpłomienionej
Rok wkroczy w chwili tak jaśniejącej
Niosąc spełnienie marzeń wyśnionych!












