Jesteś, o jesteś, a jakby cię nigdy nie było
W spojrzeniu złocistym utonęłam na wieki
Niepewność i obawę starannie ukryłam
I nie bacząc jutra, zatrwożona czekam...
Chciałam o tobie od dawna zapomnieć
Tak już do końca, bezwzględnie, na zawsze
Ale ty powracasz nieustannie do mnie
Budząc w duszy wspomnienia najdalsze
Przecież moje serce o Tobie nie marzy
W realia życia boleśnie zaklęta
Normom przyjętym stoję wciąż na straży
Co to radość i śmiech, nie wiem, nie pamiętam
Możesz wszystko odmienić tylko jednym słowem
Masz je w podświadomości ukryte gdzieś na dnie,
Odnajdziesz je wtedy, gdy rozum ci powie,
Ze serce wiedziało lepiej, odgadło to snadniej...
W tym wcieleniu decyzja do ciebie należy
Mamy mało czasu, mniej niz. byśmy chcieli
Niech twój ścisły umyśl w samsare uwierzy
Niech to życie poprzednich błędów nie powieli!
Jolanta Maria Dzienis












