
A ty o mnie natychmiast i na zawsze zapomnij
O tym czego nie było nie myśl ni przez chwilę
Nie ma we mnie pokory, tylko smutek bezbrzeżny
Mam nauczkę, wiem przecie, że nie wolno mi ufać motylom
Zamiast mnie na wyspy zawieźć szczęśliwe
Tam gdzie w tańcu morze wiruje i kolibry szaleją
W szarość bez magii mnie zakląć próbujesz
Tony tęczy i kolory gasisz, odbierając mi wszelką nadzieję
A ja ze światła i dźwięków zrodzona
Bezpowrotnie i czym prędzej od ciebie odchodzę
I nie jesteś mi już wilkiem czy Bogiem
Stałeś się obcy, tak jak każdy bezimienny przechodzień












