Krzyki wodnego ptactwa
rozbrzmiewały pieśń
a echo powtarzało
rechotanie żab w oddali
jak chórek wdzięczny
a i kwiaty nenufarów
śpiewały pieśń zakochanym
nieuchwytna mgła dawała
świeżość i wytchnienie
zamglony pejzaż jeziora
i świeży zapach pszenicy
z pobliskich pól
dopełniały wrażeń
jak zagubiona dusza w lesie
siedziałam nad brzegiem jeziora
mrok ustępował światłu nocy
szum wiatru
kołysał mnie do snu
(C) Jolanta Sztadhaus
Tagi:












