spójrz już zmierzcha
zaczekaj ze mną na gwiazdy
opowiesz mi o nich
ja drogą mleczną poprowadzę
razem usiądziemy w świetle księżyca
szczyty gór otulone chmurami
płaszczem świerków przed wichrem chronione
czuwają nad dolinami skąpanymi w blasku
będziemy chłonąć ten nastrój
zaklinać niebo o słońce
dzięki składać dorodnym sadom
za brzemienność ich drzew i liści aksamit
łąkom chwałę oddamy za kwiaty
i za trawę soczystą pod bosymi stopami
już noce chłodem natchnione
a ranki mgliste i smutne
kwiaty pożółkły i uschły
tylko my wciąż młodzi duchem
dziękujemy niebiosom
za hojność natury
(C) Jolanta Sztadhaus











