
zamyśliłam się w błękicie nieba
zanurzając dłonie w jedwabiste łąki
puchem malowane malarzem natury
zatraciłam w wierzbowych gałązkach
pochylonych łzawym gestem
nad strudzoną ziemią
zasłuchałam w śpiewie wiatru
w dębowej koronie
wśród czapeczek żołędziowej dziatwy
zatęskniłam za polem lawendy
za twoim uśmiechem
i dotykiem dłoni pośród tej przyrody
(C) Jolanta Sztadhaus












