myśli rozbiegły się na cztery strony świata
krzycząc przeraźliwie wśród drzew
pozostała pustka i cisza głucha
i niemoc ciała choć serce bije wytrwale
jesienny ból głowy dopadł
nie chce odpuścić zaraza
chciałoby się powiedzieć
nie dam się ale nie wyszło
zwijam się w klucz wiolinowy ostrożnie
z You Tube Krawczykiem podpieram
to zwykle pomaga na słabość ducha
a co pomoże na słabość ciała
przytula się do mnie jedyny
wierny towarzysz mój cień
(C) Jolanta Sztadhaus












