w zamyśleniu chłonę zapach
wilgotnej zieleni nad ranem
oddycham soczystością trawy
perlącej się rosą o świcie
pieszczę z rozkoszą oczami drzewa
czerpiąc moc przytulam w milczeniu
ulotne chwile z kwiatami zapisuję
jak kadr filmu w strofach
zielenią listków poplątanych
oddycham pełną piersią
jako mały element natury
(C) Jolanta Sztadhaus












