przepoczwarzam się po raz nie wiem który
barw motyla i tak nie uzyskam niestety
ale warto czasami zatrzepotać skrzydełkami
muzykę wydobyć z zakamarków duszy
bardziej ćmę przypominam w tej chwili
bo i noce sprzyjają swym blaskiem
a ja lgnę do światła jak ślepiec
i jak Ikar lecę ku słońcu
przegapiłeś zachód zapatrzony w siebie
zafascynowany wolnością nie myślisz o jutrze
pozbawiony zależności z kimkolwiek
brniesz dalej i dalej w samotność
a ja czekam na ciebie bez końca
upojona tęsknotą i wierszem
i skrzydłami macham daremnie
wciąż natchniona skończoną miłością
(C) Jolanta Sztadhaus












