stare drzewa śpiewały
smętną żałobną pieśń
rozlegał się dźwięk
jak z niestrojonych skrzypiec
poprzewracane przez wiatr kwiaty
nagie i zimne płyty
potęgowały nastrój smutku
przytuliłam dłonie do marmuru
stał się ciepły jakby ożył
fale płynące z serca
świeże kwiaty rzuciły urok
kamień lśnił w blasku znicza
i choć martwy
przemawiał do mnie
pośród drzew
(C) Jolanta Sztadhaus












