
okna dziś rano pokryły się kwiatem
nieśmiało smagnięte przez mróz
świerk przywdział szatę staruszka siwego
powietrze ostre jak nóż
chmury się cieszą bo przyszedł czas na nie
będą się teraz po prostu snuć
wysypią cały puch z trzewi
mróz rzuci pękiem srebrzystych róż
a ja otulę ramiona muzyką
i ruszę w samotny zimowy taniec
z tomikiem wierszy pod ręką
odegnam ponure i zimne nastroje
(C) Jolanta Sztadhaus












