cichuteńko najciszej szeptem mnie kołyszesz
kiedy trącasz strunę opuszkami palców
delikatnie powiadasz będziesz stąpał w tańcu
a ja głupia jak zwykle ci wierzę
leciuteńko leciutko poprowadzisz jak piórko
w tańcu dzikim co życiem się zwie
i jak młoda gazela wyrwę prosto na przełaj
wodopoju ceniąc smak
ale życie nie teatr i ociepla się klimat
z wodopoju zostanie piach
więc jak wierzyć w zaklęcia nigdzie nie ma też księcia
zostań księciem w szaleństwie choć raz
(C) Jolanta Sztadhaus












