Z przed lat (w Przybysławicach i Minodze)
Najmilsza chwila dla mnie była
Gdy mnie ma Matka prowadziła
W świątyni progi i pacierze
Mówiłem z nią tak z serca szczerze.
Wspominam często lata dziecka,
Bo wtedy żadna dłoń zdradziecka
Się nie zakradła w moje serce
I nie wiedziałem o rozterce.
O! nie wiedziałem o rozterce
Co rani duszę, plami serce
I łzy wyciska w przygnębieniu,
A bólem daje cios cierpieniu!
Wspominam teraz lata młode
Znajduję w bólu ich ochłodę,
A twoja postać Matko moja
Niezbita w życiu mym ostoja.
Modlitwy słowa krzepią serce,
Dodają mocy mi w rozterce,
Zwalczają mojej duszy wroga
I wiodą myśli me do Boga.
Najmilszy dla mnie czas dziecinny
I mały domek mój rodzinny,
W nim matka, ojciec, bracia, siostra
I miłość Boga w niego wrosła.
W dzieciństwa czasie moja droga
Się kształtowała w imię Boga,
A co najdroższe jest w rodzinie
W me serce wpadło i nie zginie.
Wiersze napisał Józef Cyra w latach trzydziestych.











