Karol Chum
nieporozumienie
jutro zatrzasnę za sobą drzwi
a wraz z nimi parę tych słów
przelanych na papier
co drzazgą w oku ranią wrażenia
jakie pozostają po tobie
i złudzeniu kochania
wcale nie myślę
że mnie nie kochasz
co najwyżej boczysz się na mnie
odwracasz wzrok
coś szepczesz pod nosem
tak jakoś aby mi dopiec
widziałem
widziałem jak płaczesz
a przecież wystarczyło podejść
porozmawiać
i dotknąć
nawet noc wtedy nabiera blasku i to
że księżyc utopił się gdzieś za horyzontem
mnie nie przeszkadza
póki jesteś gdzieś przy mnie
chociażbym tylko widział cię z okna
jak błądzisz daleko w ciemnościach
to i tak garnę się do twoich ramion
największych jakie znam do kochania
(28.11.2011, Manchester)












