wstecz
nie wyśpiewam ci całego mego życia
które nutą wyrwie mi serce
i złoży się u twych stóp w pół
niczym kwiat pod trotuarem pamięci
jaki zwiędł z zatroskania
ty wcale nie potrzebujesz ramion zawieszonych
malowideł słów zeskrobanych ze ścian
lecz ledwie puchu marnego na którym oprzesz głowę
i może słowika z dziecięcych marzeń
gdy świergotał za oknem w upalny wieczór
a ty wiesz
że na karuzeli cofam się o parę lat wstecz
i tak kocham sobie kocham
jak gówniarz który jeszcze wczoraj
miał problem z zawiązaniem sznurówki
lecz życie pojmował na wskroś
a dzisiaj mylę się
chociaż miłostki mi w głowie nie przeszły
(Birmingham, 06.01.2012)












