Jestem małą kruszynką
w ogromnych trybach czasu
… malutką ot, drobinką
w młynku, co bez hałasu
daje nam przynależność
do jutowego worka…
tryby nas wymierzają
w mikronach, calach, wzorkach…
…
Jestem małą kruszynką
w ogromnych trybach czasu
mielą mnie, mielą tryby…
powoli, bez hałasu
próbują z moich myśli
korzyść zdobyć nie jedną
- pewnie ktoś wierzy w sukces?
…
Chleb ze mnie będzie przedni?
… a może nawet bułkę
słodką się uda stworzyć?
… a choćby i sucharek
się stanie, lub pierożek
z tej mojej obfitości,
gdy wszystko zmieli młynek
czasu… ?
… a może ktoś tam
bakalijek, rodzynek
doda garstkę ofiarną
- gdy szlachetnością trzeba
dopełnić mąkę przaśną -
do powszedniego chleba… ?
… i może ta ofiara
zwykła, niepopularna -
dobrym ludziom najzdrowsza?
…………………………………
… powoli mielą żarna…
Jestem tycią drobinką
w ogromnych trybach czasu
… mielą mnie, mielą tryby
…………. powoli…
bez hałasu…
…
__________________________________________ mkd____2008
od Redakcji - serdeczne podziękowania dla Macieja Krzysztofa Dąbrowskiego za wyrażenie zgody na publikację Jego twórczości na łamach portalu Kronikarz - Magazyn obywatelski













