Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

BAL - JESIEŃ

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

fot. Marek Dariusz GIEREJ

 

Dzień się do zachodu skłania

Pani Jesień zadumana

W złote szaty się przystraja

Gotuje się do władania

 

A na dworcu gwar sie wznosi

Śpiewy, śmiechy Echo nosi

Konie  już gotowe w drogę

to parskają.., grzebią nogą...

 

Wszystko do wymarszu czeka

Czas nie stoi, wciąż ucieka

Noc dziś pełna jest wydarzeń

Nowych zmian i nowych marzeń

 

W drogę!... Orszak ruszył...

Świat poezji tym się wzruszył

Podążyło bractwo żwawo

Czas się stawić, takie prawo

Wszyscy idą w nowych szatach

Bo to przecież koniec Lata

By zastąpić Braci w czasie

Na zaklętym Balu... zda się.

 

Ach Poezjo ma kochana

Bawmy dzisiaj aż do rana

Byle nogi mogły nieść nas

Byle głosy mogły śpiewać..

 

Weszli wszyscy na polanę

Buzie gości roześmiane

Dech zaparło, daję słowo

Tak tu pięknie kolorowo!

 

Lato Panią Jesień wita

I o drogę pięknie pyta

Potem Berlo jej oddaje

Takie w Roku są zwyczaje

 

I do tańca pięknie prosi

Krzyk radości się unosi

Muzykanci skocznie grają

Goście z sobą się witają

 

Wiatr z drzewami zaczął tańce

Jakie śmieszne wywijańce

Skrzaty Polne z Mimozami

Przytupują w takt nóżkami

 

A Chochoły wznoszą Róże

By otulić je przed Mrozem

Dalia tańczy też z Przymrozkiem

Jabłko się otacza Woskiem

 

Chryzantema rozmarzona

promieniami otoczona

Z Księżycem by zatańczyła

Lecz za późno tu przybyła

 

Deszcz zatańczył z Parasolką

Lecz oglądał  się za Polką

Babie lato też przybyło

Nićmi wszystko otoczyło

 

Księżyc drogę Nocy przebył

Blednie Niebo, gdzieś wilk zawył

Już muzyka coraz cichsza

Goście idą do Dworzyszcza

 

Pani Jesień Berło wznosi

Nad polaną Deszczyk rosi

Dywan liści rozsypany

Widać już jesienne zmiany

 

W tajemniczych dźwiękach lasu

Świt nastaje w swoim czasie

Mgła otula las swym płaszczem

Cisza... teraz nikt nie klaszcze..

Jesteś tutaj: Wiersze Nela Matusik BAL - JESIEŃ