Fujijama
Nie ulatuj w niebo, nie kryj się w chmurach,
nie otulaj mgły szalem
pozwól nam , śmiertelnym, oglądać twe piękno.
Jesień w Hikone
Liście zapłonęły czerwienią,
zaszeleściły złotem.
Z podmuchem wiatru popłynęły kolorową falą.
I tylko w naszym japońskim ogrodzie
krzewy, niezmiennie zielone,
Zdumione feerią barw, nieruchome -
Stoją w towarzystwie sosen i kamieni.
Jezioro Biwa
Zatęsknię kiedyś za jeziorem Biwa,
i brak mi będzie widoku wyspy ,
którą zwą Chikubu.
Z pamięci będę kreślić kształt rybackich, białych łodzi,
i zarys żagla, barwnego motyla.
W snach wracać będę do gór na horyzoncie,
spowitych srebrną mgła o świcie,
złotą o zachodzie.
Echem powróci szum zielonej fali a brzeg bijącej,
kiedy zatęsknię za jeziorem Biwa.
Spacer w ogrodzie samuraja
W ganku-jen, ogrodzie samuraja
zapach pinii,
delikatne tchnienie wiatru
złocistość piasku,
połyskujące kolorowe ryby w stawie
dostojność kamieni.
Ty i ja trzymający się za ręce,
zapatrzeni w kwitnące krzewy kamelii.
Wokół nas szept zielonych traw
poruszonych wiatrem
Opadające z drzew liście.
Nad nami
lecące żurawie.
“Popatrz” mówisz “już jesień w Hikone”.
Jesień, już znowu jesień…
Ryszarda L. Pelc












