PLANOWANIE PRZESTRZENNE. Właściciele nieruchomości w gminie Skała są zadowoleni, bo mogą korzystniej sprzedawać działki.
Na ostatniej sesji radni zmniejszyli opłatę planistyczną z 30 do 12 procent.
Taka maksymalna opłata wprowadzona była w 2005 r. i dwa lata później, gdy uchwalano plan zagospodarowania gminy. Był przygotowywany osobno dla dwóch obszarów. Radni przystali na propozycję planistów zapisania takiej wysokości opłaty, gdy plan był opracowywany (procedurę rozpoczęto w 2003 r.) i przyjmowany, ziemia była jeszcze niedroga. Gdy przyszedł boom gospodarczy, ludzie zaczęli interesować się osiedleniem się w skalskiej gminie. Jednak właściciele nieruchomości wstrzymali się ze zbywaniem działek, bo za dużo kosztowałaby ich opłata planistyczna, zwana też rentą planistyczną, którą musieliby zapłacić gminie. Jest ona obowiązkowa w przypadku, gdy na skutek uchwalenia planu zagospodarowania przestrzennego, wzrosła wartość nieruchomości, a właściciel ją sprzedaje w ciągu 5 lat od chwili wejścia w życie planu. Jest wtedy zobowiązany do uiszczenia jednorazowej opłaty planistycznej, obliczanej z różnicy wartości działki przed uchwaleniem planu zagospodarowania przestrzennego i po jego wejściu w życie.
Latem zeszłego roku mieszkańcy skarżyli się do Edwarda Olesińskiego, przewodniczącego Rady Gminy, na zbyt wysoką opłatę. To wtedy samorządowcy postanowili ją zmniejszyć. W styczniu uchwalili przystąpienie do zmian w zapisie w planie zagospodarowania. Jednak burmistrz Robert Jakubek nie wdrożył uchwały, tłumacząc to niejasnymi przepisami dotyczącymi wprowadzania zmian w planie. Sprawę rozstrzygnął nadzór prawny wojewody małopolskiego, uważając, że uchwała powinna od razu wejść w życie.
Ewa Tyrpa
Dziennik Polski












