Dylemat klientki
Przychodzi kobieta do sklepu spożywczego w Skale i pyta:
- czy są filety?
-oczywiście- odpowiada sprzedająca
- To ja poproszę kilogram, no może być półtora
- z kurczaka czy z morszczuka?
Zaszyfrowana stacja.
Tato mógłbyś wyjechać po mnie na stacje w Sułoszowej? Prosi przez telefon komórkowy młodzieniec wsiadający do samochodu PKS.
Starszy mężczyzna, do którego przesiadł się nasz młodzieniec spogląda spod czapki z zainteresowaniem, jakby chciał dopowiedzieć – „w Sułoszowej są przystanki autobusowe a nie stacja!”. Ale nie mówi nic.
Po paru kilometrach jazdy nasz młodzieniec ponawia prośbę, tym razem chyba do siostry. Haniu mogłabyś wyjechać po mnie na stację w Sułoszowej?
Tym razem starszy mężczyzna nie wytrzymuje. Mamrocze pod nosem - To wieś … tu nie ma chłopcze stacji… coś ty nie tutejszy?!
Chłopiec patrzy na niego niezrozumiale, ale nic nie mówi.
A ja sobie zajście obserwuję z sąsiedniego miejsca. Samochód przejechał jeszcze parę kilometrów. Do przystanku. Tam młodzieniec, zerwawszy się szybko z siedzenia, wyszedł z samochodu. Więc ja spoglądam przez okno. Czy to może ta stacja?
Młodzieniec dostrzegł sygnał. Światła rodzinnego poloneza pulsują w jego stronę na przemian. I co? okazuje się, że młodzieniec był tutejszy , a stacja była , ale benzynowa, a starszy mężczyzna zasnął, bo nie było już co podsłuchiwać…
Podsłuchał : BaSa













