SMARDZOWICE. Po ponad 20 latach w gminie Skała powrócono do tradycji dożynek.
- Nasza gmina była rejonem rolniczym i nadal jest tu dużo rolnych gospodarstw, więc święto plonów jest u nas jak najbardziej zasadne. Po atmosferze, jaka panuje na dożynkach i po dużej liczbie mieszkańców, widać potrzebę ich organizacji - mówi Tadeusz Durłak, burmistrz skalskiej gminy. Jego opinię potwierdzają Wojciech Doniek, Tadeusz Wilk i Stanisław Ziarkowski. Są muzykami w skalskiej kapeli i na dożynkach akompaniowali w ceremonii ośpiewywania obdarowanych wieńcami. - To jest nasza polska tradycja i nie powinna zginąć - dodaje Tadeusz Wilk.
Jak zwyczaj każe, uroczystość rozpoczęła się mszą dziękczynną, podczas której poświęcone zostały wieńce i chleby. Potem, na placu przy remizie ceremonię prowadzili Ewa Leśniak ze Stowarzyszenia "Smardzowice" i Grzegorz Kowalik, dyrektor Centrum Kultury i Promocji.
Starostowie Monika Bugajska z Cianowic i Grzegorz Wilk ze Smardzowic wręczyli chleby gospodarzom dożynek: burmistrzowi Durłakowi oraz Jolancie Penkali, przewodniczącej Rady Miejskiej, a także politykom uczestniczącym w święcie plonów.
Monika Bugajska gospodarzy z mężem na 44 ha, z czego 40 ha stanowią dzierżawy. - Uprawiamy głównie zboże, ziemniaki, kukurydzę oraz truskawki - mówi gospodyni. Jej mąż dopowiada, że to ona zarządza w domu wszystkim. Gotuje, przywozi sezonowych pracowników zatrudnianych przy zbiorze truskawek, dogląda 50 sztuk bydła i generalnie wszystko nadzoruje. - Wstaję około szóstej rano, ale mam mało czasu, bo pochłania go praca i wychowywanie dwójki dzieci. Nie jest łatwo być rolnikiem, tym bardziej że nie mamy tak nowoczesnego gospodarstwa jak starosta - mówi pani Monika.
Grzegorz Wilk z żoną ma 84-hektarowe gospodarstwo w Smardzowicach i Cianowicach. Uprawia samo zboże, które w tym roku obrodziło, ale w ubiegłym zbiory były kiepskie. Teraz zastanawia się nad zakupem trzody chlewnej, którą już trzykrotnie hodował. Rolnik wstaje po czwartej nad ranem, bo oprócz gospodarstwa małżonkowie, mający czwórkę dzieci, prowadzą sklep, który codziennie trzeba zaopatrzyć w świeże produkty.
Starostowie nie ukrywali sporej tremy, jaka towarzyszyła im przy pełnieniu nowej roli.
Na dożynkach Koła Gospodyń Wiejskich przygotowały różne potrawy i wypieki, a na scenie wystąpił kabaret "Pod Wyrwigroszem" i zespół "Czasza".
(EKT)














