Pod rozwagę burmistrzowi i Radzie Miejskiej w Skale
Któż z
nas nie byłby zaskoczony gdyby dawno zapowiedziany remont ulicy - liczącej 96 numerów posesji - rozpoczęto nie od jej poczatku ani końca, ale gdzieś tam od numeru 87. Mieszkam przy tej ulicy, płacę podatki, wywiązuję się ze zobowiązań... ale władze - chociaż to tak samo mieszkańcy, tylko patrzący w obecnej kadencji z innej pozycji - tego nie dostrzegają. Ulica Wolbromska, biegnąca wzdłuż drogi wojewódzkiej Kraków- Wolbrom, za zakładem Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej staje się ulicą bez perspektyw rozwoju. Rodziny zamieszkujące w jej końcowej części pozbawione są ulicznej sieci wodociągowej, kanalizacyjnej, chodnika, oświetlenia, a o gazową toczyły piętnastoletnie starania. Od sierpnia ubiegłego roku starają się także o przywrócenie przystanku BUS-ów, a po długich miesiącach pisemnych próśb, spotkań, dyskusji tylko jeden z przewoźników pochylił się nad problemem i obecnie zatrzymuje się na legalnym , zatwierdzonym i odebranym przystanku. Czy ktoś jeszcze pokusi się o budowę domu w tej części Skały?
Miasto Skała ma cztery główne ulice, wpisane w przebiegające przez centrum miasta drogi wojewódzkie Olkusz – Słomniki i Kraków - Wolbrom. Trzy z tychże ulic – Olkuska, Słomnicka, Krakowska - zyskiwały na przestrzeni lat zainteresowanie władz miejskich i były remontowane. Czwarta – ul. Wolbromska wpisana w wojewódzką 794 nie. Mieszkańcy nie mogli dłużej znosić takiego traktowania. Natężenie ruchu znacznie wzrosło. TIR-y, samochody ciężarowe, liczne osobowe podczas przejazdu rozpryskują kałuże wody z nierównej nawierzchni ulicy, brudząc frontowe ściany domów. Resztki płyt chodnikowych na miejscu poboczy nie nadają się już do przejścia, są wyszczerbione , popękane, z wystającymi częściami powodującymi niebezpieczeństwo potknięcia, wywrócenia, a nawet złamań kończyn /te odnotowuje się dość często/. 16 lutego 2011 mieszkańcy przyszli bardzo licznie do Urzędu, by wspólnie z burmistrzem i radnymi RM ze Skały dyskutować o możliwościach zmian takiego stanu rzeczy. Obopólnie uzgodniono kompleksowy remont ulicy chociażby nawet miał trwać przez kilka lat. Rozżaleni mieszkańcy końcowej części tej ulicy też głośno prosili o wsparcie. Burmistrz stwierdził w swojej wypowiedzi, że „od razu wszystkiego nie da się zrobić" ale przyznał „że zadanie będzie trudne, ale ma nadzieję, że zamykając ten czteroletni okres/ na stanowisku burmistrza/ może przejdzie się po nowym chodniku na Wolbromskiej". Upływały miesiące, a żadna ekipa remontowa nie pojawiła się na ulicy. Ludzie często żartowali jeden do drugiego jak to zwykle „o obiecankach, które znowu przesuną się w czasie". To jeszcze można było zrozumieć. Czas dokumentacji, projektów, uzgodnień, przetargów, wszystko przecież musi być zgodnie z procedurą takich prac. Jednak to, że planuje się remont kompleksowy po dziesiątkach lat oczekiwania, a wykonuje się go w wersji oszczędnościowej – zrozumieć trudno? Z rozpoczętego remontu sieci wodociągowej wynika, że posesje za Mleczarnią nawet pod uwagę nie były brane przy planowaniu prac. Skierowane do burmistrza pytanie: dlaczego rozpoczynające się prace na ul. Wolbromskiej nie obejmują posesji w jej końcowej części - skwitowane zostało krótką odpowiedzią: „prace na ulicy Wolbromskiej wykonywane będą w ramach remontu, a nie inwestycji, dlatego nie objęły całości ulicy".
Czy istnieje jakis cień nadziei, że kiedyś sieć wodociągowo - kanalizacyjna obejmie całą ulicę? Czy tak trudno zrozumieć, że mieszkające tam rodziny walczą o zwykły kawałek chodnika przy zamieszkałych posesjach, po którym dzieci bezpiecznie pójdą do szkoły? Chodnika, którym bezpiecznie przejdą też setki turystów, młodzieży oazowej, dzieci przemierzającej ten odcinek Wolbromskiej w drodze do Grodziska, miejsca historycznych korzeni całej dziejowej przeszłości miasta i Zakonu Klarysek? Przecież to jest możliwe! Przykład dostrzec można parę kilometrów za Skałą jadąc w stronę Wolbromia, gdzie ukazuje się naszym oczom piękny chodnik biegnący nawet w obszarach niezamieszkałych. No, ale to już jest inna gmina i inne władze... Kiedy włodarze w gminie Skała zrozumieją, że ulica Wolbromska nie kończy się przed Mleczarnią?
Tekst i foto Barbara Szwajcowska
OD redakcji: Warto również aby burmistrz i radni Skały przespacerowali się Aleją Błogosławionej Salomei, która w roku tej błogosławionej przypomina drogę przez Afrykę niż aleję. Po prostu wstyd dla miasta, a widać, że władze miasta i radni szerokim łukiem omijają tę aleję tylko z nazwy od ponad 20 lat.













