SAMORZĄD. Rada Miejska w Skale do końca kadencji funkcjonować będzie w składzie pomniejszonym o dwóch radnych. Na ostatniej sesji radni uchylili mandat Władysławowi Bąbce i Stanisławowi Żabie, który w kwietniu złożył rezygnację.
Radny Bąbka zrobił to natomiast na wtorkowej sesji, gdy przygotowana była uchwała o wygaszeniu jego mandatu. Nie ukrywał zdziwienia, że dokonuje się tego na kilka miesięcy przed wyborami. W swoim oświadczeniu podkreślał swoją niezależność, zaangażowanie społeczne (był radnym przez prawie 16 lat).
Sprawa zaczęła się na kwietniowej sesji, gdy mieszkaniec Skały Krzysztof Madej zwrócił się z pytaniem do przewodniczącego RM Edwarda Olesińskiego o to, czy jest prawdą, że Stanisław Żaba miał problemy z zakładem energetycznym za nielegalne pobieranie prądu, a Władysław Bąbka utracił prawo jazdy i jest skazany wyrokiem sądowym. Radny Bąbka w rozmowie z "Dziennikiem Polskim" wtedy temu zaprzeczył. Okazało się jednak, że rejestrze karnym figuruje on jako osoba skazana. W 2007 r., za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu, sąd zatrzymał mu prawo jazdy na rok, ukarał go grzywną tysiąca złotych i trwającym jeszcze wyrokiem w zawieszeniu. W tej sytuacji RM zmuszona jest uchylić mu mandat. Władysław Bąbka stwierdził, że nikt go o tym nie poinformował, mimo że od początku radni wiedzieli o zdarzeniu. Powiedział też, że zna problemy alkoholowe innych radnych, ale nie będzie o nich mówił.
Swą rezygnację złożył do protokołu, a nie na ręce Edwarda Olesińskiego, bo jak stwierdził, nie uznaje go za przewodniczącego. Uważa, że rada zmierza w złym kierunku. Radni wygasili jego mandat sześcioma głosami za, przy pięciu przeciw i dwóch wstrzymujących się. W sprawie Stanisława Żaby, ośmiu radnych było za, dwóch przeciw, a trzech się wstrzymało od głosu.
Niektórzy radni w kuluarach dziwili się, że tak doświadczony radny nie wie, kiedy wygasa mandat.
(EKT)













